– Najbardziej w swojej pracy lubię współpracę z zespołami z innych krajów. Nie dość, że wymiana wiedzy na tym poziomie jest bardzo cenna i wspólnie wiele rzeczy można odkryć oraz naprawić szybciej, to jest to też ciekawe doświadczenie kulturowe – mówi Katarzyna Bronowska, regionalny e-commerce manager w firmie Papyrus, gdzie odpowiada za digitalizację sprzedaży w Europie Południowo-Wschodniej.
To druga odsłona cyklu, w którym zadajemy te same pytania różnym ikomersiakom. Tym razem odpowiedziała na nie Katarzyna Bronowska, regionalny e-commerce manager w firmie Papyrus.
Cześć Kasiu! Na dobry początek powiedz parę słów o sobie – czym się obecnie zajmujesz i jakie są Twoje zainteresowania?
„Rewolucja” to moje drugie imię. Tak się złożyło, że w ostatnich latach wyspecjalizowałam się w tematach trudnych i dziwnych. Firmy, z którymi współpracuję, są zazwyczaj na początku swojej digitalowej drogi lub w najlepszym wypadku w trakcie wielkich zmian. Aktualnie jestem częścią transformacji cyfrowej w firmie Papyrus, gdzie odpowiadam za całość e-commerce w Europie Południowo-Wschodniej, a równocześnie działam przy kilku globalnych projektach związanych z technologią i marketingiem. Po godzinach wspieram start-upy w tworzeniu strategii biznesowych i przeprowadzaniu audytów, piszę o e-commerce, szkolę młodych adeptów tej sztuki i opowiadam o swoich przygodach w digitalu na różnych eventach. A kiedy nie zajmuję się digitalem, jestem zupełnie analogowa. Czytam (papierowe!) książki o designie, buszuję po targach staroci i zajmuję się renowacją mebli.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Jakie były Twoje początki w świecie e-commerce?
W e-commerce wylądowałam właściwie z przypadku. Technologia i marketing zawsze były mi bliskie, jednak chyba nawet nie miałam świadomości, że jest z tym związana jakaś praca. W 2013 r. kończyłam studia magisterskie we Włoszech na kierunku stosunki międzynarodowe, szykując się na karierę w dyplomacji. Jednak aby skończyć studia, musiałam odbyć staż w jakiejś firmie. W ten sposób, po wielu perturbacjach, wylądowałam w Polsce na Erasmusie i zaczęłam pracę w Audiotece. Ja dałam firmie język włoski, który był jej potrzebny w próbie ekspansji na ten rynek, a ona mi przekazała podstawowe kompetencje z zakresu e-commerce i digitalu. Przyjechałam na trzy miesiące i zostałam na dłużej. Potem były studia podyplomowe, kursy, kolejne firmy i coraz bardziej zaawansowane projekty.
Jak obecnie wygląda Twój przeciętny dzień w pracy?
Ze względu na specyfikę miejsca, w którym pracuję, ciężko mówić o „przeciętnym dniu pracy”. Większość moich dni jest mało do siebie podobna i bardzo to sobie cenię. Czasami spędzam całe dnie na spotkaniach i w ciągu kilku godzin zdarza mi się „podróżować” między Finlandią, Rumunią a Belgią (chwała technologii za Teamsy!) – spotykam się z zespołami regionalnymi, teamami projektowymi, zewnętrznymi agencjami. Czasami współtworzę globalną strategię marketingową, innym razem edukuję i uczę obsługi różnych systemów, żeby kolejnego dnia wcielić się w rolę testera i eksperta od innowacji. Stałym elementem mojego dnia są jedynie spacery z psem po zakończeniu pracy.
Który ze swoich codziennych obowiązków lubisz najbardziej, a który mógłby nie istnieć?
Najbardziej w swojej pracy lubię współpracę z zespołami z innych krajów. Nie dość, że wymiana wiedzy na tym poziomie jest bardzo cenna i wspólnie wiele rzeczy możemy odkryć oraz naprawić szybciej, to jest to też ciekawe doświadczenie kulturowe. Dużą przyjemność sprawia mi również praca przy projektach, które wymagają kreatywności i szukania rozwiązań, a ich efekty są szybko widoczne. Nie przepadam natomiast za uczestnictwem w zbyt długich spotkaniach, przygotowywaniem prezentacji i raportów (chociaż wiem, że bywają przydatne).
Z jakiego osiągnięcia w swojej karierze jesteś najbardziej dumna?
Nie jestem pewna, czy osiągnięciem może być nierzucenie pracy w połowie projektu. Póki co najbardziej jestem dumna z uruchomienia sklepu leifheitsklep.pl. Zajmowałam się tym praktycznie od samego początku, stworzyłam go od zera i spędziłam prawie pięć lat, patrząc jak rośnie i się rozwija. Największym sukcesem jest to, że sklep nadal istnieje, powstały jego wersje również w innych krajach i ciągle generuje sprzedaż. Nie policzę, ile razy musiałam o ten projekt walczyć i go bronić. Pewnie można było parę rzeczy zrobić lepiej (lub chociaż inaczej), ale dopiero po czasie widzę, że w sumie to cud, że się udało, skoro działałam sama i to mając niewielkie doświadczenie w tej dziedzinie.
Gdyby nie e-commerce, to…
Coś zupełnie innego. Mogłabym być stolarzem, pisać kryminały albo prowadzić agroturystykę na końcu świata. Ewentualnie mogłabym pracować w agencji reklamowej, ale takiej z lat 70. Jeśli chodzi o świat biznesu, chyba nie wyobrażam sobie siebie w innym miejscu niż digital.
A w jakim kanale socialmediowym można najczęściej Cię spotkać?
Zawodowo na LinkedInie. Staram się być tam obecna w miarę regularnie. Prywatnie lubię Instagram, mam słabość do ładnych obrazków, ale coraz bardziej staje się tylko obserwatorem (jeszcze nie pogodziłam się z nowymi formatami).
Jakie jest Twoje największe marzenie – zarówno zawodowe, jak i osobiste? Co chciałabyś zmienić?
Swoje marzenia staram się realizować na bieżąco, w miarę możliwości. Dążę przede wszystkim do work-life balance i do niezależności. Mam nadzieję, że dalej będę mogła realizować się w e-commerce, a przy tym znajdować czas na inne rzeczy, które kocham.
To teraz coś z serii „nie ma głupich pytań”: lustro czy lodówka?
Jeśli nie można mieć i lustra, i lodówki, to wybieram lustrzaną lodówkę!
Jakie tipy zawodowe dałabyś sobie 5-10 lat temu?
Przede wszystkim: bój się i działaj.
Katarzyna Bronowska
Regionalny e-commerce manager w firmie Papyrus, gdzie odpowiada za digitalizację sprzedaży w Europie Południowo-Wschodniej. Z rynkiem związana od 2013 r., tworzyła m.in. LeifheitSklep.pl oraz kilkadziesiąt mniejszych projektów. Chętnie edukuje oraz wspiera start-upy w ich pierwszych krokach w internecie. Członkini Digital Experts Club.
Artykuły, które Katarzyna Bronowska napisała dla „EwP”, przeczytasz tutaj.
Chcesz sprawdzić inne nasze Wywiadówki? Zajrzyj tutaj.



