Radosław Gołębski, Chief Marketing and E-commerce Officer w SAVICKI, dzieli się kulisami codziennej pracy w e-commerce oraz swoją filozofią prowadzenia marki. W rozmowie opowiada o wyzwaniach i radościach wynikających z bycia współwłaścicielem firmy oraz zdradza, jakie narzędzia i rytuały pomagają mu w codziennym zarządzaniu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jak wygląda typowy dzień pracy Radosława Gołębskiego jako dyrektora e-commerce i wspólnika marki SAVICKI,
- co daje mu największą satysfakcję w prowadzeniu e-sklepu, a jakie aspekty są szczególnie frustrujące,
- w jaki sposób organizuje swój czas pracy i zarządza zadaniami w rozbudowanym zespole,
- z jakich narzędzi korzysta na co dzień – zarówno do podejmowania decyzji strategicznych, jak i operacyjnych,
- jakie ma sposoby na radzenie sobie z codziennymi wyzwaniami e-commerce, takimi jak reklamacje czy opóźnienia.
Jak wygląda Twój typowy dzień pracy?
Z perspektywy dyrektora marketingu i e-commerce oraz wspólnika czuję dużą odpowiedzialność za projekt, który realizujemy – zwłaszcza że razem z Tomaszem Osmanem, CEO marki SAVICKI, zostaliśmy wspólnikami w rodzinnej firmie z ogromnymi tradycjami.
Dlatego na markę patrzę jak na część swojego życia. A to mocno determinuje, w jakich godzinach pracuję. Konfucjusz kiedyś powiedział: „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia”, dlatego totalnie nie przeszkadza mi to, że zaczynam wcześnie rano i zazwyczaj kończę późno wieczorem.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Nie jest to jednak jednolity ciąg, ale jest on podzielony na bloki. W ciągu dnia, oprócz bieżących zadań i spotkań z zespołem, analizuję nasze bieżące wskaźniki oraz szukam przestrzeni, jak jeszcze możemy rozwinąć markę SAVICKI.
Jakie trzy aspekty prowadzenia e-sklepu sprawiają Ci najwięcej satysfakcji, a jakie są najbardziej frustrujące?
Przede wszystkim realny wpływ na rozwój marki, którą współtworzę. Możliwość budowania czegoś, co ma sens, wartość i emocjonalne znaczenie dla naszych klientów – to daje ogromną motywację. Na pewno widok zaangażowanego zespołu, który razem dąży do wspólnego celu, przynosi ogromną radość. Fascynujące jest dla mnie to, że w e-commerce łączymy twarde dane z miękkimi wartościami. Z jednej strony analizujemy wskaźniki, konwersję czy ścieżki zakupowe, ale z drugiej strony opowiadamy historie, które poruszają ludzi.
Nie zawsze jednak jest tak kolorowo. Na pewno frustrujący jest balans w realizacji strategicznych celów, a tzw. bieżączki. Łatwo wpaść w wir codziennych zadań i stracić z oczu długofalowy kierunek. Największym wyzwaniem jest tworzenie przestrzeni na głęboką, strategiczną pracę w świecie pełnym powiadomień i szybkich decyzji. Na początku naszego e-commerce’u mierzyliśmy się też z brakiem gotowych rozwiązań. To oznaczało, że często musieliśmy przecierać własne szlaki – co z jednej strony było i jest ekscytujące, ale też momentami niesamowicie frustrujące, zwłaszcza gdy rozwiązania nie działają od razu.
Który moment dnia najbardziej lubisz?
Zdecydowanie popołudnia, kiedy biuro się wyludnia, telefon prawie już nie dzwoni, a ja mam przestrzeń dla siebie – wtedy jestem najbardziej skupiony, ale też najbardziej kreatywny. To właśnie wtedy – kiedy przychodzą mi do głowy ciekawe pomysły – czuję największą satysfakcję oraz mam poczucie, że to, co robię, nas rozwija.
Jak organizujesz swój czas, aby skutecznie zarządzać zamówieniami, obsługą klienta, promocją e-sklepu itd.?
Dziś SAVICKI to organizacja, w której pracuje ponad 100 osób, które dają z siebie wszystko, dlatego nie muszę się martwić o organizację czasu na te elementy. Jednak rozumiem, jak trudne może być pogodzenie tych czynności, kiedy jesteś początkującym właścicielem e-sklepu. Myślę, że automatyzacja oraz solidny plan dnia są w stanie zdziałać cuda, jeśli mamy ograniczony zespół i wiele rzeczy robimy sami. Tak było na początku, kiedy wprowadzaliśmy SAVICKI w świat e-commerce i w bardzo wąskim gronie odpowiadaliśmy za mnóstwo różnych czynności.
Z jakich narzędzi korzystasz na co dzień? Które z nich pomagają Ci podejmować decyzje biznesowe? A które najlepiej sprawdzają się w działalności operacyjnej?
Najwięcej to chyba z kartek A4 i długopisu. Pozwala mi to przelać potok myśli w bardziej konkretne założenia, które finalnie przekuwam najczęściej w zadania dla zespołu. Ostatnio coraz więcej korzystam ze sztucznej inteligencji – ChatGPT towarzyszy mi już codziennie. To dla mnie game changer.
W obszarze strategii i zarządzania na co dzień towarzyszy mi Google Workspace, Confluence czy Miro. Do analityki i raportowania używamy narzędzi Google (Analytics, Looker) czy Clarity od Microsoftu do śledzenia aktywności użytkowników.
W marketingu z kolei korzystamy z SalesManago, Ahrefsa czy Zapiera – nie licząc oczywiście natywnych narzędzi od Google czy Meta.
Jakie są według Ciebie największe wyzwania dnia codziennego? Jak radzisz sobie z wyzwaniami, takimi jak opóźnienia w dostawach czy reklamacje klientów?
Reklamacje zawsze są trudne. W naszej branży mają one jeszcze silniejszy wydźwięk, bo w wielu przypadkach mówimy o biżuterii mocno nacechowanej emocjonalnie, która towarzyszy w ważnych chwilach życia naszych klientów. Ewentualny problem z produktem może równać się w konsekwencji z przesunięciem zaręczyn. W przypadku ślubu – nie ma mowy. Dlatego zawsze staramy się traktować te tematy priorytetowo, aby nie zawieść zaufania naszych klientów.
Po czym stwierdzasz, że masz za sobą dobry dzień pracy i wiesz, że kolejny będzie równie udany?
Kiedy moja checklista jest całkowicie odhaczona – a przynajmniej w absolutnym minimum, czyli w przypadku kluczowych działań, które mają istotny wpływ na nasz biznes.
Jakie masz rytuały kończące dzień pracy? Co robisz, aby wyjść mentalnie z trybu „praca”, zwłaszcza że wiele obowiązków może być realizowanych zdalnie?
Szczerze mówiąc, nie odczuwam czegoś takiego jak tryb „praca” – to, co robię, sprawia mi ogromną satysfakcję i jest integralną częścią mojego życia. Mimo to staram się kończyć dzień w świadomy sposób. Pomaga mi w tym czas spędzony z rodziną – to pozwala mi wyciszyć się i złapać dystans. Dodatkowo regularnie trenuję – to moment tylko dla mnie, w którym mogę poukładać myśli i mentalnie zamknąć intensywny dzień.
Przeczytaj też inne wywiady z tej serii:



