Chiński eksport przesyłek o niskiej wartości i e-commerce do Unii Europejskiej spadł w sierpniu 2026 r. o 65 proc. rok do roku. Miesiąc wcześniej spadek wyniósł 54 proc. Dane pojawiają się krótko po wprowadzeniu przez UE nowych zasad celnych dla zakupów spoza Wspólnoty. Zmiany mogą mieć znaczenie nie tylko dla Temu, Shein czy AliExpress, lecz także dla europejskich e-sklepów i branży logistycznej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego chiński eksport przesyłek o niskiej wartości i e-commerce do UE spadł w sierpniu o 65 proc.,
- jak działa nowe cło w wysokości 3 euro na towary w przesyłkach do 150 euro,
- dlaczego zmiany mogą wpłynąć na model działania Temu, Shein i AliExpress,
- jaką rolę mogą zacząć odgrywać europejskie magazyny i lokalny fulfillment.
Przesyłki z Chin do UE mocno w dół po zmianach celnych
Chiński eksport przesyłek o niskiej wartości i e-commerce do UE spadł w sierpniu o 65 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem 2025 r. Tak wynika z danych Trade and Transport Group przytoczonych przez The Loadstar. W lipcu spadek wynosił 54 proc. rok do roku. Inny zestaw danych pokazuje ten sam kierunek, choć różni się skalą. Według danych Avean cały chiński eksport e-commerce zmniejszył się w sierpniu o 16 proc. rok do roku, a eksport do Europy o około 40 proc. Różnice wynikają między innymi z metodologii i zakresu analizowanych przepływów.
Zmiana nastąpiła po wejściu w życie nowych unijnych przepisów. Od 1 lipca 2026 r. zniesiono zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości do 150 euro. Jednocześnie wprowadzono tymczasowe cło w wysokości 3 euro, które ma obowiązywać do 1 lipca 2028 r. Nowa należność nie jest przy tym prostą opłatą w wysokości 3 euro od każdej paczki. Jest naliczana według pozycji towarowych wynikających z klasyfikacji taryfowej. Jeżeli przesyłka zawiera kilka produktów należących do tej samej kategorii, należność może wynieść 3 euro. Przy kilku różnych kategoriach może być odpowiednio wyższa.
UE chce ograniczyć przewagę taniego importu
Skala importu o niskiej wartości rosła w ostatnich latach bardzo szybko. Według Komisji Europejskiej w 2022 r. do UE trafiło około 1,39 mld takich towarów. W 2024 r. było ich już około 4,6 mld, a w 2025 r. niemal 5,9 mld. Aż 93 proc. importowanych produktów w tej kategorii pod względem wolumenu pochodziło z Chin.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Towary o niskiej wartości stanowiły w 2025 r. około 98 proc. wszystkich importowanych do UE produktów, ale odpowiadały jedynie za około 2 proc. wartości importu. Średnia wartość produktu w tej grupie wynosiła mniej niż 9 euro. To właśnie przy takich zakupach nowe cło może być najbardziej odczuwalne. Kilka euro dodatkowego kosztu ma znacznie większe znaczenie przy produkcie wartym 5 czy 10 euro niż przy zakupie za kilkadziesiąt euro.
Zmiana uderza więc w jeden z fundamentów modelu, na którym rozwinęły się chińskie platformy. Temu, Shein czy AliExpress mogły oferować ogromne katalogi tanich produktów wysyłanych bezpośrednio z Azji, bez konieczności magazynowania każdego produktu w Europie.
Temu i Shein mogą przenosić więcej towarów do Europy
Spadek liczby przesyłek z Chin nie musi oznaczać analogicznego spadku zainteresowania chińskimi produktami. Platformy mogą zmieniać model logistyczny i zwiększać wykorzystanie magazynów zlokalizowanych na terenie UE. Towar może wówczas trafiać do Europy w większych partiach, a dopiero później być kompletowany i dostarczany do poszczególnych klientów. Taki model zmienia znaczenie lokalnych magazynów, fulfillmentu, obsługi zwrotów i dostawy ostatniej mili.
Pierwsze efekty nowych regulacji dostrzegają również europejscy sprzedawcy. Reuters podał, że LPP wiąże przyspieszenie sprzedaży internetowej Sinsay między innymi z nowymi zasadami dotyczącymi taniego importu. Od połowy sierpnia sprzedaż online marki rosła o 20 do 30 proc. Firma wskazuje jednocześnie, że chińskie platformy adaptują się do nowych warunków między innymi poprzez rozwój magazynów w Europie.
Przeczytaj również: Temu rozpycha się w Europie. W czterech krajach jest już numerem jeden
FAQ o nowych zasadach dla przesyłek z Chin do UE
Czy od przesyłek z Chin trzeba płacić cło
Od 1 lipca 2026 r. UE zniosła zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości do 150 euro. Dla sprzedaży na odległość towarów importowanych w takich przesyłkach wprowadzono tymczasową należność w wysokości 3 euro według pozycji towarowej.
Czy cło wynosi 3 euro za całą paczkę
Nie zawsze. Wysokość należności zależy od klasyfikacji produktów znajdujących się w przesyłce. Kilka produktów należących do jednej kategorii może oznaczać 3 euro cła, natomiast produkty należące do różnych pozycji taryfowych mogą skutkować naliczeniem kilku takich należności.
Dlaczego liczba przesyłek z Chin do UE spada
Dane Trade and Transport Group pokazują spadek o 54 proc. rok do roku w lipcu i 65 proc. w sierpniu 2026 r. Zmiana zbiegła się w czasie z wejściem w życie nowych przepisów celnych. Nie oznacza jednak automatycznie równie dużego spadku sprzedaży chińskich produktów w Europie, ponieważ platformy mogą zmieniać sposób dostarczania towarów.
Co nowe przepisy oznaczają dla europejskich e-sklepów
Nowe zasady ograniczają przewagę wynikającą z bezpośredniej wysyłki bardzo tanich produktów spoza UE. Jednocześnie chińskie platformy mogą zwiększać wykorzystanie europejskich magazynów i lokalnego fulfillmentu. Dla e-sklepów oznacza to, że konkurencja może coraz częściej dotyczyć nie tylko ceny, lecz także dostępności towaru, szybkości dostawy i jakości obsługi.

