Radosław Stasiak, współzałożyciel Morele.net i Członek Zarządu Morele Group, opowiada, jak wygląda jego dzień pracy, w jaki sposób zarządza jednym z największych e-retailerów w Polsce i co przez ponad dwie dekady nauczyło go o prowadzeniu biznesu online. To rozmowa o technologii, procesach, marketingu, odpowiedzialności i określonych rytuałach, które pozwalają utrzymać tempo w dynamicznym świecie e-commerce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jak wygląda harmonogram dnia współtwórcy Morele.net,
- co daje największą satysfakcję w prowadzeniu e-sklepu tej skali,
- na jakich narzędziach i metodach pracy opiera się Morele,
- jak procesy pomagają zarządzać trudnymi sytuacjami operacyjnymi,
- jakie kanały marketingowe są dziś kluczowe dla platformy,
- jak Stasiak zachowuje balans i zamyka dzień tak, by kolejny mógł być równie efektywny.
BIO Radosława Stasiaka. Współzałożyciela Morele.net
Absolwent Akademii Ekonomicznej w Krakowie, gdzie już na drugim roku studiów założył sklep komputerowy Morele, który ewoluował w Morele.net. Samodzielnie opracował oprogramowanie do zarządzania sklepem internetowym oraz procesami e-commerce, co przyczyniło się do szybkiego rozwoju firmy i jej silnej pozycji na rynku. Inicjator i architekt rozwiązań technologicznych dla platformy Budujesz.pl (dom i ogród) oraz internetowej galerii sztuki artpower.pl.
Pomysłodawca i współtwórca chmurowych rozwiązań Fabrado, które zrewolucjonizowały infrastrukturę IT firmy dzięki innowacyjności i optymalizacji kosztów. Od 2018 roku członek Zarządu Morele Group, właściciela Morele.net i Pigu.lt. W ramach roli CIO odpowiada za Pion IT, HR, Dział Prawny oraz Administrację. Jego działania skoncentrowane są na wdrażaniu nowoczesnych rozwiązań technologicznych, które umacniają pozycję Morele na rynku. Jest odpowiedzialny za stworzenie i rozwój marketplace’u w Morele.net. Członek CIONET Polska, zrzeszającej liderów cyfrowych w Polsce.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Poranny blok pracy, rytm dnia i balans
Paweł Makosz, EWP: Jak wygląda Twój „typowy dzień w biurze”?
Radosław Stasiak: Zaczynam dzień wcześnie. Budzik mam nastawiony na 5:30. O 6:00 rozpoczynam swój pierwszy, cichy blok pracy, który trwa zwykle dwie, a czasem nawet trzy godziny. W zależności od tego, czy pierwsze spotkania w biurze zaczynają się o 9:00 czy 9:30. Od dziewiątej jestem zazwyczaj w biurze. Staram się zachować zdrowy work-life balance, więc około 17:00 w kalendarzu mam zarezerwowany czas na siłownię lub bieganie. To pomaga mi nie przesiadywać za długo przy biurku.
Dzień pracy to w dużej mierze spotkania, do około 13:00. Po obiedzie, między 14:00 a 16:30, przychodzi czas na analizy, planowanie i dłuższe zadania, które wymagają skupienia. Staram się trzymać zasady „czystego inboxu”, więc czasem zdarza mi się jeszcze wieczorem wrócić do komputera. Choć szczerze mówiąc, nie polecam. Ten czas lepiej zachować dla rodziny albo na inne, pozazawodowe projekty.
Satysfakcja z technologii, energia zespołu i trudności
Jakie aspekty prowadzenia e-sklepu sprawiają Ci najwięcej satysfakcji?
Jak się zastanowię, największą satysfakcję daje mi moment, gdy udaje się stworzyć narzędzia lub funkcjonalności informatyczne, które mają realne przełożenie na wartość biznesową. Gdy widzę, że coś, co powstało z pomysłu i kodu, zaczyna działać w praktyce i przynosi firmie wymierne korzyści, to daje mi ogromną frajdę i poczucie sensu pracy.
A co bywa najbardziej frustrujące?
A co bywa trudne? „Frustrujące” to może zbyt mocne słowo, ale w prowadzeniu e-commerce jest mnóstwo bardzo różnych obszarów. Od technologii, przez logistykę, po marketing. W efekcie często pojawiają się nieprzewidziane sytuacje ad hoc, które potrafią całkowicie zaburzyć plan dnia i wymagają szybkich, niestandardowych reakcji.
Który moment dnia najbardziej lubisz?
Trudno wskazać jeden ulubiony moment dnia. Lubię chwile, kiedy coś w firmie naprawdę się udaje, gdy zespół dopina projekt, wdraża nową funkcjonalność albo osiąga wynik, na który długo pracowaliśmy. Jest w tym specyficzna energia, taka, której nie da się zaplanować. Radość, że coś, co wymagało wspólnego wysiłku, przyniosło efekt. Kiedy widzę, jak ludzie w firmie razem celebrują sukces, przypomina mi to, dlaczego w ogóle warto było zaczynać. To właśnie te momenty dają największą satysfakcję i sens w codziennej pracy.
Przeczytaj również: Pamela Pawelec (OOPawelec): „Codzienne wyzwania to często niuanse, które decydują”
Organizacja pracy, dyscyplina i narzędzia, które trzymają wszystko w ryzach
Jak organizujesz swój czas, aby skutecznie zarządzać?
Mówiłem już trochę o tym wcześniej. Przez lata próbowałem różnych “daily routines”, ale dziś mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że kluczem do sukcesu jest wczesne wstawanie. To proste przysłowie: kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje… naprawdę działa. Rano mam najwięcej energii, jasność myślenia i przestrzeń, żeby poukładać dzień. Wtedy najłatwiej zachować porządek i skutecznie zarządzać wszystkim, co dzieje się w e-commerce: zamówieniami, promocjami, kontaktami z ludźmi.
Z jakich narzędzi korzystasz na co dzień? Które z nich pomagają Ci podejmować decyzje biznesowe? A które najlepiej sprawdzają się w działalności operacyjnej?
W Morele.net korzystamy z wielu narzędzi, które są wszechstronne, szczególnie do pracy zespołowej. Jako osoba z programistycznym backgroundem często tworzę też własne narzędzia IT, dopasowane do specyfiki naszych procesów. W dobie rozwiniętych modeli językowych LLM to jeszcze bardziej pożądane podejście – dziś można szybko zbudować i dopasować rozwiązania do swoich potrzeb, co pozwala działać
elastycznie i eksperymentować z nowymi pomysłami.
Do zarządzania osobistymi zadaniami korzystam z aplikacji Things, ale wciąż lubię wracać do klasycznego notatnika – najchętniej kultowego Moleskine’a, rozsławionego w społeczności Getting Things Done. Papier dla mnie wciąż ma w sobie coś, czego nie da się w pełni zastąpić aplikacją.
Procesy jako fundament e-commerce
Jak radzisz sobie z wyzwaniami, takimi jak opóźnienia w dostawach czy reklamacje klientów?
Po ponad dwudziestu latach w e-commerce trudno mnie czymkolwiek zaskoczyć. Oczywiście zdarzają się opóźnienia, reklamacje czy inne niespodziewane sytuacje, ale z czasem nauczyłem się, że kluczem do radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami są dobrze zaprojektowane procesy.
Nawet trudne momenty – takie jak opóźnienia w dostawach czy problemy posprzedażowe – są znacznie łatwiejsze do obsługi, gdy organizacja ma jasne procedury, odpowiedzialności i narzędzia, które działają w tle. Dzięki temu jesteśmy w stanie reagować szybko i skutecznie, z minimalnym uszczerbkiem/ zarówno dla organizacji, jak i dla klienta. Dobre procesy dają spokój. Pozwalają skupić się na rozwoju, a nie na gaszeniu pożarów.
Marketing Morele: co działa, a co zmienia się na naszych oczach?
Jakie strategie marketingowe uważasz za najbardziej skuteczne dla Twojego biznesu?
Największą skuteczność wciąż mają performance marketing i SEO – to nasze filary. Nie tracą również na znaczeniu social media marketing i branding, które pozwalają budować relacje z klientami i wzmacniać wizerunek marki. W ostatnim czasie coraz uważniej przyglądamy się AI SEO, czyli wykorzystaniu sztucznej inteligencji w optymalizacji treści i widoczności. To obszar, który może wkrótce całkowicie zmienić sposób, w jaki myślimy o marketingu.
Zamykanie dnia, dobre nawyki i odcięcie od pracy
Po czym stwierdzasz, że masz za sobą dobry dzień pracy?
Dzień był dobry, gdy udało się zrealizować zaplanowane zadania i zachować balans między pracą a życiem prywatnym. Znaleźć czas na sport i rodzinę. Kluczowe są dla mnie przeprocesowane, czyste inboxy – miejsca, w których pojawiają się zadania i sprawy do załatwienia.
Nie chodzi o to, żeby wykonać je wszystkie, ale żeby każde miało swoje miejsce. Było poukładane, zaplanowane i przypisane do właściwego momentu. Kiedy wiem, że wszystko jest uporządkowane, a żadne zadanie nie zostało pominięte, mogę spokojnie zamknąć dzień z poczuciem, że wszystko jest na swoim miejscu.
Jakie masz rytuały kończące dzień pracy? Co robisz, aby wyjść mentalnie z trybu „praca”, zwłaszcza że wiele obowiązków może być realizowanych zdalnie?
Uważam, że to niezwykle istotne, aby przed snem przestawić umysł na zupełnie inne tory niż te zawodowe. W moim przypadku najlepiej działa książka. Sięgam po coś zupełnie odmiennego tematycznie od tego, czym zajmuję się w pracy. To dla mnie najlepszy sposób, żeby mentalnie odciąć się od projektów, spotkań i zadań.
Dużą przyjemność i prawdziwe poczucie odpoczynku od pracy daje mi polska literatura piękna. Szczególnie rzeczy napisane mniej więcej po 1918 roku, a przed 1980. To prawie współczesny, ale zupełnie inny, przedkomputerowy świat, którego – z racji swojej daty urodzenia – wciąż czuję się częścią. I zależy mi na tym, by o nim pamiętać.


![Radosław Stasiak (Morele): „Dobre procesy dają spokój. Dzięki nim można rozwijać biznes zamiast gasić pożary” [doba z e-sprzedawcą]](https://ewp.pl/wp-content/uploads/2025/11/doba-z-e-sprzedawca-2.png)
![Radosław Stasiak (Morele): „Dobre procesy dają spokój. Dzięki nim można rozwijać biznes zamiast gasić pożary” [doba z e-sprzedawcą]](https://ewp.pl/wp-content/uploads/2025/11/doba-z-e-sprzedawca-3.png)

