Austria planuje wprowadzenie opłaty paczkowej w wysokości 2 euro od przesyłki realizowanej w e-commerce. Choć pierwotnie nowe przepisy miały uderzyć głównie w platformy takie jak Temu czy Shein, ostateczny projekt może objąć również europejskich sprzedawców internetowych. Dla polskich sklepów działających w modelu cross border oznacza to ryzyko wzrostu kosztów logistycznych, niższych marż i konieczność dostosowania strategii sprzedaży na rynku austriackim.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego Austria chce wprowadzić opłatę paczkową w e-commerce,
- jak nowe przepisy mogą wpłynąć na polskie sklepy internetowe,
- które branże są najbardziej narażone na wzrost kosztów sprzedaży,
- dlaczego marketplace’y mogą przenieść część opłat na sprzedawców,
- jakie działania warto podjąć przed wejściem nowych regulacji w życie.
Austriacka opłata paczkowa ma ograniczyć przewagę azjatyckich platform
Rząd Austrii chce wprowadzić opłatę w wysokości 2 euro od każdej przesyłki dostarczanej klientowi w ramach sprzedaży internetowej. Według informacji przekazywanych przez austriackie media nowe przepisy miałyby wejść w życie jesienią 2026 r. i przynieść około 280 mln euro wpływów rocznie.
Pierwotnie regulacja miała obejmować wyłącznie przesyłki trafiające do Austrii z państw spoza Unii Europejskiej. Takie rozwiązanie budziło jednak wątpliwości prawne, dlatego zakres projektu został rozszerzony również na handel krajowy oraz unijny.
Polityczny cel nowych przepisów jest jasny. Austria, podobnie jak inne kraje europejskie, szuka sposobu na ograniczenie przewagi konkurencyjnej platform takich jak Temu, Shein czy AliExpress. Model oparty na masowym imporcie tanich produktów z Azji od lat budzi sprzeciw lokalnych detalistów, którzy muszą ponosić koszty związane z podatkami, zgodnością produktów z europejskimi regulacjami, obsługą zwrotów oraz reklamacjami. Problem polega jednak na tym, że proponowane przepisy mogą objąć znacznie szerszą grupę przedsiębiorców niż pierwotnie zakładano.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Nowe przepisy mogą zwiększyć koszty sprzedaży także dla polskich e-sklepów
Projekt zakłada objęcie opłatą podmiotów osiągających ponad 100 mln euro rocznego obrotu. W praktyce nie oznacza to jednak, że mniejsze sklepy pozostaną całkowicie poza zasięgiem nowych regulacji. Duża część sprzedaży internetowej odbywa się dziś za pośrednictwem marketplace’ów. Jeżeli obowiązek rozliczania opłaty zostanie przypisany platformom sprzedażowym lub operatorom logistycznym, koszt może zostać przeniesiony na sprzedawców w formie wyższych prowizji, dopłat logistycznych lub zmian w cennikach usług.
Szczególnie narażone mogą być firmy sprzedające produkty o niskiej wartości jednostkowej. W przypadku zamówień o wartości 30 lub 40 euro dodatkowe 2 euro stanowią znaczący udział w marży. Dotyczy to zwłaszcza branż takich jak wyposażenie domu, akcesoria, kosmetyki czy moda. Dla wielu sklepów internetowych działających na rynku austriackim oznacza to konieczność ponownego przeliczenia rentowności sprzedaży. Podwyższenie cen produktów może pogorszyć konkurencyjność oferty, natomiast wzrost kosztów dostawy może zwiększyć liczbę porzuconych koszyków.
Problem może być jeszcze bardziej widoczny w sektorach charakteryzujących się wysokim poziomem zwrotów, szczególnie w modzie i obuwiu. W takich przypadkach koszt logistyczny pojedynczego zamówienia już dziś jest jednym z najważniejszych elementów wpływających na rentowność sprzedaży.
Cross border e-commerce będzie wymagał dokładniejszej kontroli marży
Jeżeli Austria rzeczywiście wdroży nowe przepisy, sprzedawcy prowadzący sprzedaż transgraniczną będą musieli dokładniej analizować wyniki na poziomie poszczególnych rynków. W praktyce oznacza to konieczność oddzielenia wyników sprzedaży w Austrii od pozostałych krajów regionu DACH. Dotychczas wiele firm traktowało Niemcy i Austrię jako jeden rynek pod względem cen, dostawy oraz działań marketingowych. Nowe regulacje mogą wymusić stworzenie odrębnych strategii cenowych i logistycznych dla klientów z Austrii.
Warto zwrócić również uwagę na potrzebę monitorowania rentowności na poziomie konkretnych produktów i kanałów sprzedaży. Szczególne znaczenie będzie miała analiza kosztów związanych z marketplace’ami oraz usługami fulfillment. Dla polskich sprzedawców ważne będzie także śledzenie komunikatów platform takich jak Amazon, eBay czy Zalando. To właśnie tam ewentualne dodatkowe opłaty mogą pojawić się najszybciej w postaci zmian w cennikach logistycznych lub prowizjach.
Przeczytaj również: InPost zwiększa inwestycje we Francji do 1,4 mld euro. Powstanie 750 nowych miejsc pracy
FAQ. Austriacka opłata paczkowa a e-commerce
- Czym jest austriacka opłata paczkowa?
To planowana opłata w wysokości 2 euro od przesyłki dostarczanej klientowi w ramach sprzedaży internetowej. Według obecnych założeń ma wejść w życie jesienią 2026 r. - Kogo obejmie nowa opłata?
Projekt jest skierowany do dużych podmiotów osiągających ponad 100 mln euro rocznego obrotu. Nie oznacza to jednak, że koszt nie zostanie pośrednio przeniesiony na mniejszych sprzedawców korzystających z marketplace’ów lub usług fulfillment. - Czy polskie sklepy internetowe powinny się przygotować?
Tak. Szczególnie firmy prowadzące sprzedaż do Austrii powinny przeanalizować liczbę wysyłanych paczek, marże, poziom zwrotów oraz udział sprzedaży realizowanej przez platformy marketplace. - Jak austriacka opłata paczkowa wpłynie na cross border e-commerce?
Może zwiększyć koszty sprzedaży, wpłynąć na ceny dostaw oraz obniżyć rentowność zamówień o niskiej wartości. W efekcie część firm będzie zmuszona zmodyfikować politykę cenową i logistyczną. - Czy Unia Europejska planuje inne działania wobec taniego importu z Chin?
Tak. Komisja Europejska pracuje nad reformami dotyczącymi ceł, obsługi przesyłek o wartości poniżej 150 euro oraz pakietem ViDA, który ma zwiększyć przejrzystość rozliczeń podatkowych w handlu cyfrowym. Wielu ekspertów uważa, że rozwiązania unijne mogą okazać się skuteczniejsze niż krajowe opłaty wprowadzane przez poszczególne państwa.



