Dwaj bracia z województwa łódzkiego wykorzystali luki w systemie jednej z dużych platform e-commerce i wyłudzili z niej ponad 1,1 mln zł. Mechanizm polegał na fikcyjnych transakcjach i refundacjach kosztów wysyłki. Śledczy zarzucają im również pranie brudnych pieniędzy o wartości ponad 2,1 mln zł. Sprawa pokazuje, jak podatne na nadużycia pozostają systemy rozliczeń i zwrotów w handlu internetowym.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jak wyglądał proceder wyłudzenia ponad 1,1 mln zł z platformy e-commerce,
- w jaki sposób oszuści wykorzystali system refundacji kosztów wysyłki,
- jakie działania podjęły prokuratura i CBZC,
- jakie wnioski powinni wyciągnąć właściciele e-sklepów i platform handlowych.
Jak działał proceder i dlaczego był skuteczny
Według ustaleń Prokuratury Regionalnej w Łodzi, oskarżeni, czyli bracia w wieku 37 i 52 lat, przez wiele miesięcy rejestrowali na popularnej platformie handlowej fikcyjne sklepy internetowe. W ofercie znajdowały się tanie produkty takie jak ciastka, żele antybakteryjne czy napoje.
Jednocześnie tworzyli około dwóch tysięcy kont użytkowników, często na fałszywe dane. Z tych kont dokonywali zamówień w swoich własnych sklepach, generując fikcyjne transakcje.
W rzeczywistości żadna sprzedaż nie miała miejsca, ale oskarżeni uzyskiwali od platformy refundacje kosztów wysyłki, które system wypłacał automatycznie w ramach programu ochrony sprzedających. W ten sposób, bez dostarczenia towaru, bracia mieli wyłudzić łącznie około 1,1 mln zł, wynika z aktu oskarżenia, który trafił już do sądu.
Prokuratura ustaliła, że fikcyjne sklepy przeprowadziły ponad 8 tys. takich „zamówień”. Z kont powiązanych z oszustwem środki były następnie wypłacane i przenoszone na inne rachunki, także zagraniczne.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Pranie pieniędzy i zabezpieczone mienie
Oprócz zarzutów dotyczących wyłudzenia, braciom postawiono również zarzuty prania brudnych pieniędzy na łączną kwotę ponad 2,1 mln zł. Według śledczych, pieniądze pochodzące z przestępstwa były transferowane pomiędzy kontami bankowymi i wypłacane w gotówce, co miało utrudnić ustalenie ich źródła.
Podczas przeszukań funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zabezpieczyli sprzęt elektroniczny, telefony, karty SIM i nośniki danych. Prokuratura zajęła mienie podejrzanych o wartości około 1,4 mln zł. Młodszy z braci został tymczasowo aresztowany, wobec starszego sąd zastosował poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności.
Wyrok za fikcyjne sklepy internetowe. Polski sąd nie miał wątpliwości
Co ta sprawa mówi o bezpieczeństwie w e-commerce
Sprawa pokazuje, że oszustwa w handlu internetowym coraz częściej wykorzystują nie tylko klientów, ale także same platformy sprzedażowe. W tym przypadku kluczowe okazało się automatyczne działanie systemu refundacji kosztów wysyłki.
Mechanizm miał na celu ochronę sprzedających przed stratą w razie zwrotów czy reklamacji. Jednak brak skutecznej weryfikacji transakcji umożliwił wyłudzanie pieniędzy przy pomocy fikcyjnych kont. Takie przypadki pokazują, jak ważne staje się wdrażanie systemów analitycznych, które wykrywają nietypowe wzorce zachowań. Na przykład wiele transakcji pomiędzy powiązanymi kontami lub wysoką liczbę refundacji przy zerowej liczbie rzeczywistych wysyłek.
Wielu ekspertów branżowych podkreśla, że oszustwo na platformie handlowej to coraz częstszy typ przestępstwa w dobie automatyzacji procesów e-commerce. Coraz więcej systemów działa bez nadzoru człowieka, co skraca czas obsługi, ale też ułatwia nadużycia.
Jak e-sklepy i marketplace’y mogą się chronić
Aby ograniczyć ryzyko podobnych sytuacji, platformy i sklepy internetowe powinny wdrożyć:
- dokładniejszą weryfikację kont sprzedawców i kupujących (m.in. weryfikację danych firmowych i adresowych),
- limity automatycznych refundacji i obowiązek ręcznej akceptacji po przekroczeniu progu wartości,
- systemy wykrywające powiązania między kontami oraz nietypowe schematy transakcyjne,
- raportowanie nadużyć do zespołów ds. bezpieczeństwa oraz szybsze blokowanie podejrzanych profili.
Warto również szkolić zespoły obsługi klienta i finansów, by rozpoznawały symptomy nadużyć. Jak wynika z raportu KPMG „Cyberbezpieczeństwo w Polsce 2025”, aż 38 proc. firm handlowych w Polsce doświadczyło w ciągu roku prób wyłudzenia środków poprzez manipulację płatnościami lub systemem zwrotów.
FAQ. Najczęstsze pytania o oszustwa na platformach handlowych
- Jak rozpoznać, że transakcje są fikcyjne?
Zwróć uwagę na powtarzalność zamówień z tych samych adresów IP, nietypowo niską wartość koszyków lub liczne refundacje bez potwierdzeń nadania przesyłek. - Czy marketplace ponosi odpowiedzialność za wyłudzenia sprzedawców?
Zależy od regulaminu. Większość platform ogranicza swoją odpowiedzialność, ale organy ścigania mogą badać, czy wdrożono wystarczające procedury kontroli. - Jak zgłosić podejrzenie nadużycia?
Należy zebrać logi, potwierdzenia transakcji i komunikację z klientami, a następnie powiadomić dział bezpieczeństwa platformy lub policję cybernetyczną.
Chcesz, by Twój sklep internetowy zarabiał więcej? Pobierz teraz bezpłatny e-book „Dochodowy e-commerce 2025”. To aż 270 stron wskazówek od praktyków e-handlu.





