UOKiK nałożył ponad 4,3 mln zł kary na spółkę Scott Sportech Poland za ograniczanie sprzedaży internetowej rowerów. Według Urzędu dystrybutor naruszyła prawo konkurencji, uniemożliwiając dealerom sprzedaż online i dostęp do szerszego rynku. To jeden z najgłośniejszych przypadków ograniczania e-commerce w Polsce w 2025 roku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jaka kara została nałożona na Scott Sportech Poland i za co,
- w jaki sposób firma ograniczała sprzedaż rowerów przez internet,
- jaki wpływ miały te działania na konkurencję i klientów,
- jak na decyzję UOKiK zareagował producent rowerów,
- dlaczego sprawa ma znaczenie dla rynku e-commerce i prawa unijnego.
Ograniczenia sprzedaży internetowej i kara od UOKiK
Spółka Scott Sportech Poland, odpowiedzialna za dystrybucję rowerów marki Scott w Polsce, została ukarana przez UOKiK grzywną w wysokości 4,34 mln zł. Urząd uznał, że firma naruszyła zarówno polskie, jak i unijne przepisy antymonopolowe, blokując możliwość sprzedaży rowerów przez internet.
Zastrzeżenia dotyczyły działań, które miały ograniczyć swobodę handlową partnerów i utrudnić klientom dostęp do oferty w sieci. W decyzji wskazano, że Scott Sportech Poland nie wprowadził formalnego zakazu sprzedaży online. Skutecznie uniemożliwiał ją poprzez warunki współpracy i porozumienia dystrybucyjne.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Dealerzy byli zobowiązani do osobistego przekazania klientowi w pełni zmontowanego roweru oraz nie mogli korzystać z platform sprzedażowych takich jak Allegro czy eBay. Próby ominięcia zasad kończyły się ostrzeżeniami lub groźbami sankcji ze strony spółki.
Skutki dla rynku i konsumentów
Zgodnie z ustaleniami UOKiK ograniczenia wprowadzone przez spółkę doprowadziły do zmniejszenia konkurencji na rynku e-commerce. Partnerzy handlowi nie mogli rywalizować cenowo ani oferować szerszego asortymentu klientom online, co ograniczyło dostępność produktów i podniosło koszty zakupów.
– Zakaz sprzedaży internetowej to nie strategia biznesowa. To forma zamykania rynku i wykluczania konkurencji. Konsumenci mają prawo do swobodnego wyboru ofert, niezależnie od tego, czy kupują rower w sklepie stacjonarnym, czy przez internet – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
W praktyce oznaczało to, że klienci mieli trudniejszy dostęp do oferty marki Scott. Nie mogli korzystać z konkurencyjnych cen dostępnych online, a transakcje wymagały większego zaangażowania czasowego. Urząd zauważył także mechanizm wzajemnej kontroli pomiędzy dealerami, którzy informowali dystrybutora o ewentualnych naruszeniach zasad.
Zwolnienia w Amazonie. Pracownicy tracą etaty mimo miliardowych zysków
Odpowiedź Scott Sportech Poland
Spółka nie zgadza się z decyzją Urzędu i zapowiedziała złożenie odwołania do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W oficjalnym oświadczeniu firma podkreśliła, że jej działania miały na celu zapewnienie jakości obsługi, bezpieczeństwa użytkowników oraz walkę z podróbkami.
Według Scott Sportech Poland obecny model dystrybucji nie ogranicza konkurencji. Chroni klientów przed ryzykiem związanym z nieprawidłowym montażem rowerów i niskimi standardami sprzedaży. Spółka zaznaczyła, że kara nie jest jeszcze wymagalna i czeka na ostateczny wyrok sądu.
Kontekst prawny i znaczenie sprawy
Decyzja UOKiK wpisuje się w szerszą politykę przeciwdziałania praktykom ograniczającym konkurencję w sektorze e-commerce. Zakazy sprzedaży internetowej w ramach dystrybucji selektywnej lub wyłącznej są szczególnie wrażliwe z punktu widzenia prawa antymonopolowego, zwłaszcza jeśli skutkują wykluczeniem klientów z innych rynków Unii Europejskiej.
UOKiK przypomina, że nie tylko bezpośredni zakaz sprzedaży, ale również inne formy ograniczania handlu online, jak wymogi osobistego odbioru czy zakaz korzystania z popularnych platform, mogą być uznane za praktyki ograniczające konkurencję. Sprawa Scott Sportech Poland może być precedensem w podobnych postępowaniach dotyczących sektora sportowego i specjalistycznego sprzętu sprzedawanego online.
Chcesz, by Twój sklep internetowy zarabiał więcej? Pobierz teraz bezpłatny e-book „Dochodowy e-commerce 2025”. To aż 270 stron wskazówek od praktyków e-handlu.





