Cła na przesyłki z Chin zaczynają realnie wpływać na handel internetowy. Najnowsza analiza pokazuje, że Temu, Shein i AliExpress inaczej reagują na nowe obciążenia, jednak efekt pozostaje taki sam. Ostateczny koszt zakupów rośnie, a sposób prezentowania ceny staje się równie ważny jak jej wysokość.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jak cła na przesyłki z Chin wpłynęły na ceny na Temu, Shein i AliExpress,
- dlaczego kluczowym miejscem porównywania ofert staje się dziś koszyk zakupowy,
- jakie strategie cenowe stosują największe chińskie platformy e-commerce,
- co zmiany oznaczają dla właścicieli sklepów internetowych konkurujących z platformami z Chin.
Cła na przesyłki z Chin zmieniają sposób konkurowania platform
Pierwsze dni obowiązywania nowych ceł pokazały, że największe platformy zakupowe nie zdecydowały się na samodzielne pokrycie dodatkowych kosztów. Z analizy przygotowanej przez whenUbuy wynika, że Temu, Shein i AliExpress zmieniły sposób budowania cen oraz komunikowania ich klientom.
Badanie objęło 150 produktów, po 50 z każdej platformy. Autorzy porównali rzeczywiste ceny zakupu z pierwszego półrocza 2026 roku z cenami obowiązującymi w pierwszym tygodniu lipca, już po wejściu nowych zasad. Analiza uwzględniała nie tylko wysokość ceny, lecz także moment, w którym klient dowiaduje się o dodatkowych kosztach. Warto pamiętać o metodologicznym ograniczeniu badania. Punktem odniesienia były rzeczywiste ceny transakcyjne, które mogły uwzględniać kupony rabatowe i promocje. Oznacza to, że rzeczywista skala wzrostu cen może być w części przypadków wyższa niż wynika z porównania.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Temu, Shein i AliExpress stosują różne strategie cenowe
Analiza pokazuje, że każda z platform przyjęła własny model przenoszenia kosztów na klientów. Temu w większości przypadków utrzymuje atrakcyjne ceny widoczne na listach produktów. Dodatkowe opłaty częściej pojawiają się dopiero na etapie koszyka. Dzięki temu oferta pozostaje konkurencyjna podczas przeglądania asortymentu, jednak końcowy rachunek okazuje się wyższy niż początkowo zakładał kupujący.
AliExpress zdecydował się na bardziej przejrzyste rozwiązanie. Wyższe koszty zostały w większym stopniu uwzględnione bezpośrednio w cenach produktów. Klient szybciej poznaje rzeczywisty koszt zakupu, choć jednocześnie platforma może tracić przewagę wynikającą z atrakcyjnej ceny widocznej na początku ścieżki zakupowej.
Shein zastosował model pośredni. Część produktów podrożała już na etapie oferty, natomiast pozostałe koszty nadal pojawiają się podczas finalizacji zamówienia. Efekt pozostaje podobny. Kupujący płaci więcej niż przed zmianami. Z punktu widzenia właścicieli sklepów internetowych oznacza to, że transparentność ceny może stać się istotnym elementem przewagi konkurencyjnej. Coraz większe znaczenie będzie miało budowanie zaufania oraz ograniczanie nieprzyjemnych niespodzianek podczas finalizacji zakupów.
Zmiany mogą wpłynąć na konkurencję w polskim e-commerce
Nowe cła nie wpływają wyłącznie na ceny. Zmieniają również zachowania konsumentów oraz sposób porównywania ofert. Autorzy analizy wskazują, że coraz większa liczba klientów zwraca uwagę nie tylko na cenę widoczną przy produkcie, lecz także na całkowity koszt zamówienia. Ostateczna decyzja zakupowa częściej zapada dopiero w koszyku.
Podobne obserwacje pojawiają się również w dyskusjach prowadzonych w mediach społecznościowych. Użytkownicy publikują przykłady wyższych kosztów zakupów na chińskich platformach i coraz częściej porównują je z ofertami dostępnych lokalnie sklepów internetowych.
Dla polskich sprzedawców może to oznaczać częściową zmianę warunków konkurencji. Jeżeli różnice cenowe między lokalnymi sklepami a platformami z Chin będą się zmniejszać, większego znaczenia nabiorą szybka dostawa, prostsze zwroty, obsługa klienta oraz przejrzysta polityka cenowa. Architektura ceny staje się jednym z kluczowych elementów doświadczenia zakupowego. To właśnie sposób prezentowania kosztów może wpływać na współczynnik konwersji oraz postrzeganie wiarygodności sklepu.
Przeczytaj również: Paczka znika spod drzwi. Kto płaci za błąd kuriera?
FAQ. Cła na przesyłki z Chin
- Czy cła na przesyłki z Chin podniosły ceny na Temu, Shein i AliExpress?
Tak. Analiza przygotowana przez whenUbuy pokazuje, że wszystkie trzy platformy zmieniły sposób prezentowania cen po wejściu nowych zasad. Różni się jedynie moment, w którym klient widzi dodatkowe koszty. - Dlaczego ceny na Temu często rosną dopiero w koszyku?
Według autorów analizy Temu częściej pozostawia atrakcyjną cenę produktu i dolicza dodatkowe koszty podczas finalizacji zamówienia. Taka strategia pozwala utrzymać konkurencyjny wygląd oferty na etapie przeglądania produktów. - Jak AliExpress pokazuje wpływ nowych ceł?
AliExpress częściej uwzględnia nowe koszty bezpośrednio w cenie produktu. Dzięki temu klient wcześniej poznaje rzeczywistą wartość zamówienia. - Czy zmiany mogą pomóc polskim sklepom internetowym?
Mniejsze różnice cenowe mogą poprawić konkurencyjność lokalnych sprzedawców. Dla wielu klientów równie ważne jak cena stają się szybka dostawa, łatwe zwroty oraz przejrzyste warunki zakupu. - Skąd pochodzą dane wykorzystane w analizie?
Analizę przygotowali Ewa Kraińska z whenUbuy oraz Sebastian Błaszkiewicz, Strategic Advisor & Market Expert w Univio i członek Rady Izby Gospodarki Elektronicznej. Badanie objęło 150 najpopularniejszych produktów kupowanych przez polskich konsumentów w pierwszym półroczu 2026 roku.



