Chiński e-commerce mierzy się z nowymi wyzwaniami. Rosnące koszty transportu lotniczego, słabszy popyt konsumencki oraz kolejne bariery regulacyjne wpływają na działalność platform takich jak Temu, Shein i AliExpress. Dane pokazują spadek eksportu tanich produktów z Chin, a firmy coraz częściej szukają oszczędności poprzez rozwój lokalnych magazynów w Europie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego chiński e-commerce notuje kolejny miesiąc spadków eksportu,
- jak wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na koszty Temu, Shein i AliExpress,
- dlaczego chińskie platformy inwestują w magazyny w Europie,
- jakie znaczenie dla branży mają rosnące koszty transportu lotniczego,
- jak nowe regulacje i opłaty mogą wpłynąć na konkurencję w e-commerce.
Chiński e-commerce odczuwa skutki wzrostu kosztów logistycznych
Przez ostatnie lata chiński e-commerce był jednym z głównych motorów globalnego handlu internetowego. Platformy takie jak Temu, Shein czy AliExpress zbudowały przewagę dzięki niskim cenom oraz bezpośredniej wysyłce produktów z Chin do klientów w Europie i Stanach Zjednoczonych. Obecnie ten model znajduje się pod coraz większą presją. Według danych przeanalizowanych przez firmę konsultingową Trade and Transport Group eksport chińskiego taniego e-commerce spadł w kwietniu 2026 roku o 10,9 proc. rok do roku i wyniósł 9,81 mld dolarów. Był to piąty kolejny miesiąc spadków.
Jednym z głównych powodów są rosnące koszty transportu lotniczego. Konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynął na ceny paliwa lotniczego, a firmy logistyczne zaczęły naliczać dodatkowe opłaty paliwowe. W efekcie koszt dostarczenia pojedynczego produktu znacząco wzrasta, szczególnie w przypadku tanich zamówień o niskiej wartości. Dla platform opierających się na szybkiej wysyłce bezpośrednio z Chin oznacza to spadek rentowności oraz konieczność szukania nowych modeli logistycznych.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Temu i Shein coraz częściej stawiają na lokalne magazyny
Rosnące koszty transportu sprawiają, że firmy zmieniają sposób realizacji zamówień. Zamiast wysyłać każdą przesyłkę samolotem bezpośrednio z Chin, coraz częściej wykorzystują magazyny zlokalizowane bliżej klientów końcowych. Przy produktach ważących około 300 lub 400 gramów koszt transportu lotniczego może odpowiadać nawet za znaczną część ceny produktu. To ogranicza możliwości dalszego utrzymywania bardzo niskich cen.
Przykładem takiej strategii jest Shein, który rozwija infrastrukturę magazynową w Europie. Firma uruchomiła niedawno trzeci magazyn w Wielkiej Brytanii, zwiększając możliwości lokalnej dystrybucji produktów. Dla branży e-commerce oznacza to stopniowe odchodzenie od modelu opartego wyłącznie na przesyłkach cross-border. W kolejnych latach można spodziewać się większej liczby regionalnych centrów logistycznych obsługujących europejskich klientów.
Słabszy popyt utrudnia dalszy rozwój platform zakupowych
Problemy chińskiego e-commerce nie wynikają wyłącznie ze wzrostu kosztów logistycznych. Coraz większe znaczenie ma również sytuacja konsumentów. Wyższe ceny paliw oraz utrzymująca się presja inflacyjna ograniczają wydatki gospodarstw domowych w Europie i USA. Najbardziej odczuwają to platformy konkurujące głównie ceną.
Dodatkowo Temu i Shein osiągnęły już znaczącą skalę działalności na wielu rynkach. Oznacza to, że utrzymanie dotychczasowego tempa wzrostu staje się coraz trudniejsze. Analitycy zwracają uwagę, że okres dynamicznej ekspansji może ustępować miejsca bardziej dojrzałemu etapowi rozwoju, w którym kluczowe znaczenie będą miały efektywność operacyjna, logistyka i rentowność.
Dodatkowym wyzwaniem pozostają regulacje. W Stanach Zjednoczonych wcześniej ograniczono preferencje dla przesyłek o niskiej wartości, które były istotnym elementem modelu biznesowego chińskich platform. Z kolei Unia Europejska planuje wprowadzenie od 1 lipca opłaty w wysokości 3 euro dla przesyłek e-commerce o niskiej wartości importowanych spoza UE.
Przeczytaj również: TikTok Shop odsłania karty. Te marki będą sprzedawać od 15 czerwca
FAQ. Chiński e-commerce
- Dlaczego eksport chińskiego e-commerce spada?
Głównymi powodami są rosnące koszty transportu lotniczego, słabszy popyt konsumencki oraz nowe bariery regulacyjne na kluczowych rynkach eksportowych. - Czy Temu i Shein podniosą ceny produktów?
Część sprzedawców już przenosi wyższe koszty logistyczne na klientów. W praktyce może to oznaczać stopniowy wzrost cen wybranych produktów oferowanych na platformach. - Jakie znaczenie ma rozwój magazynów w Europie?
Lokalne magazyny pozwalają ograniczyć koszty transportu oraz skrócić czas dostawy. To jeden z najważniejszych kierunków rozwoju chińskich platform sprzedażowych. - Czy nowe regulacje UE wpłyną na konkurencyjność chińskich platform?
Tak. Dodatkowe opłaty oraz zmiany celne mogą zmniejszyć przewagę cenową platform bazujących na bezpośrednim imporcie produktów z Azji. - Co powinni obserwować właściciele e-sklepów?
Przede wszystkim zmiany w kosztach logistyki, polityce celnej oraz strategiach Temu, Shein i AliExpress. Rosnące koszty po stronie chińskich platform mogą częściowo wyrównać warunki konkurencji między europejskimi sklepami internetowymi a sprzedawcami z Azji.

