Polska coraz częściej staje się dla zagranicznych firm e-commerce nie tylko rynkiem sprzedaży, lecz także bazą do obsługi klientów w innych państwach Europy. Zainteresowanie ulokowaniem zapasów w Polsce wykazują firmy z 10 rynków, wynika z zestawienia Fulfilio. Sprzyjają temu położenie kraju, 38 mln mkw. nowoczesnej powierzchni magazynowej oraz możliwość obsługi wielu rynków z jednego zapasu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego Polska coraz częściej pełni funkcję bazy logistycznej dla zagranicznych e-commerce’ów,
- które 10 rynków według Fulfilio interesuje się lokowaniem zapasów w Polsce,
- jak duże jest obecnie zaplecze magazynowe Polski i jak szybko rośnie,
- dlaczego firmy z Wielkiej Brytanii, Azji i krajów bałtyckich rozważają fulfillment w Polsce.
Jeszcze kilka lat temu zagraniczne marki patrzyły na Polskę przede wszystkim jak na kolejny rynek, na którym można rozwijać sprzedaż. Dziś coraz większe znaczenie ma inne pytanie. Czy z magazynu w Polsce można efektywnie obsługiwać klientów także w Niemczech, Czechach, krajach bałtyckich czy Skandynawii? Według zestawienia Fulfilio zainteresowanie Polską jako bazą logistyczną wykazują firmy z 10 rynków. Są to Wielka Brytania, Litwa, Estonia, Łotwa, Bułgaria, Rumunia, Dania, Chiny, Portugalia i Hiszpania.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Polska ma już 38 mln mkw. nowoczesnych magazynów
Skala polskiego rynku logistycznego daje zagranicznym e-commerce’om zaplecze potrzebne do prowadzenia operacji cross border. Według CBRE na koniec drugiego kwartału 2026 roku zasoby nowoczesnej powierzchni magazynowej i logistycznej w Polsce osiągnęły 38 mln mkw. To o 5,5 proc. więcej niż rok wcześniej. W pierwszej połowie roku deweloperzy oddali ponad 1,23 mln mkw. nowych obiektów, a kolejne 1,30 mln mkw. pozostawało w budowie.
Dla właściciela e-sklepu sama dostępność magazynów nie powinna jednak przesądzać o wyborze lokalizacji. W modelu cross border istotny jest całkowity koszt realizacji zamówienia. Obejmuje on m.in. ostatnią milę, czas dostawy, dostępność lokalnych metod doręczenia, obsługę zwrotów oraz liczbę krajów, które można obsłużyć z jednego zapasu. Polska może w takim modelu łączyć obsługę Europy Środkowo-Wschodniej z dostawami do Niemiec, Austrii, państw bałtyckich czy części Skandynawii.
Od Wielkiej Brytanii po Chiny. Firmy szukają bazy do ekspansji
Powody zainteresowania Polską różnią się w zależności od rynku. Dla brytyjskich sprzedawców znaczenie ma Brexit. Utrzymywanie części zapasu wewnątrz Unii Europejskiej może przy większej skali ograniczyć formalności związane z realizacją pojedynczych zamówień, przyspieszyć dostawy i usprawnić zwroty.
Inną sytuację mają firmy z Litwy, Estonii i Łotwy. Są to stosunkowo niewielkie rynki, dlatego ekspansja zagraniczna może być dla działających tam e-commerce’ów naturalnym kierunkiem dalszego wzrostu. Dane Eurostatu pokazują skalę cyfryzacji regionu. W 2025 roku 43 proc. litewskich przedsiębiorstw prowadziło e-sprzedaż. Był to najwyższy wynik w Unii Europejskiej, której średnia wynosiła 24 proc.
Polska staje się europejskim zapleczem dla dużych platform
Skalę możliwości polskiej logistyki pokazują inwestycje globalnych graczy. W grudniu 2025 roku Shein otworzył we Wrocławiu swój główny europejski hub logistyczny. Centrum ma wspierać obsługę ponad 100 mln klientów na kontynencie. Po osiągnięciu pełnej skali operacje firmy w regionie Wrocławia mają obejmować 740 tys. mkw. powierzchni magazynowej.
Dla firm z Azji przesunięcie części zapasu do Unii Europejskiej oznacza przede wszystkim krótszą drogę produktu do klienta. Pozwala także korzystać z lokalnych sieci dostaw i sprawniej organizować logistykę zwrotną. Podobna kalkulacja może dotyczyć sprzedawców z Hiszpanii i Portugalii. Przy rosnącej sprzedaży w Europie Środkowej oraz regionie DACH drugi magazyn zlokalizowany bliżej klientów może skrócić czas dostawy i poprawić dostępność lokalnych form doręczenia.
Przeczytaj również: UE przykręciła kurek z tanimi paczkami. Przesyłki z Chin spadły o 65 proc.
FAQ. Polska jako hub logistyczny dla e-commerce
- Dlaczego zagraniczne e-commerce’y wybierają magazyny w Polsce?
Znaczenie mają położenie w Europie, rozwinięty rynek magazynowy, dostęp do sieci przewoźników oraz możliwość prowadzenia dystrybucji do kilku państw z jednego zapasu. Według CBRE Polska dysponowała na koniec czerwca 2026 roku 38 mln mkw. nowoczesnej powierzchni magazynowej i logistycznej. - Jakie kraje interesują się Polską jako bazą dla e-commerce?
Zestawienie Fulfilio wskazuje na Wielką Brytanię, Litwę, Estonię, Łotwę, Bułgarię, Rumunię, Danię, Chiny, Portugalię i Hiszpanię. Jest to zestawienie oparte na projektach, obserwacjach i rozmowach ekspertów firmy, a nie ranking atrakcyjności poszczególnych państw. - Czy z magazynu w Polsce można obsługiwać inne kraje UE?
Tak. Model fulfillmentu cross border pozwala utrzymywać jeden zapas i realizować zamówienia do klientów na kilku rynkach. Opłacalność takiego rozwiązania zależy jednak od struktury zamówień, kosztów dostaw, zwrotów, wymagań podatkowych i oczekiwanego czasu doręczenia. - Co powinien sprawdzić e-commerce przed wyborem magazynu w Polsce?
Kluczowa jest nie tylko cena powierzchni. W kalkulacji warto uwzględnić całkowity koszt fulfillmentu, koszt ostatniej mili, godziny graniczne realizacji zamówień, czas dostawy na główne rynki, dostępne metody doręczenia oraz koszt i sprawność obsługi zwrotów.


