Niemiecki marketplace Otto rozpoczyna otwieranie platformy dla polskich sprzedawców. Pilotaż ma wystartować już w czerwcu 2026 roku i może stać się kolejną drogą ekspansji dla rodzimych e-sklepów szukających sprzedaży zagranicznej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego Otto otwiera marketplace dla polskich sprzedawców,
- jakie warunki muszą spełnić e-sklepy chcące wejść na Otto.de,
- ile kosztuje sprzedaż na niemieckiej platformie,
- dlaczego cross border staje się kluczowy dla polskiego e-commerce.
Otto chce przyciągnąć polskie e-sklepy na rynek niemiecki
Niemiecki marketplace Otto przygotowuje się do otwarcia platformy dla sprzedawców z Polski. Program pilotażowy ma rozpocząć się w czerwcu 2026 roku i obejmie wybranych partnerów handlowych. To kolejny etap międzynarodowej ekspansji Otto, która rozpoczęła się wcześniej od otwarcia platformy dla sprzedawców z Holandii.
Dla polskich przedsiębiorców może to być istotna zmiana w kontekście sprzedaży cross border. Niemcy pozostają jednym z największych rynków e-commerce w Europie, a Otto należy tam do największych marketplace’ów pod względem wartości sprzedaży GMV. Platforma ustępuje jedynie Amazonowi i eBayowi.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Otto podkreśla jednak, że nie zamierza otwierać się masowo na wszystkich sprzedawców. Firma zapowiada dokładną weryfikację partnerów oraz kontrolę jakości asortymentu. Marketplace chce w ten sposób utrzymać pozycjonowanie premium i budować zaufanie niemieckich konsumentów.
Sprzedaż na Otto wymaga spełnienia konkretnych warunków
Jeszcze do niedawna sprzedaż na Otto.de wymagała posiadania niemieckiego podmiotu prawnego oraz niemieckiego numeru VAT. Teraz platforma zaczyna dopuszczać firmy z innych krajów europejskich, w tym z Polski.
Polscy sprzedawcy będą mogli korzystać z polskiego numeru NIP, jeśli uczestniczą w procedurze OSS. To ważna informacja dla firm rozwijających sprzedaż zagraniczną w Unii Europejskiej, ponieważ upraszcza kwestie podatkowe i administracyjne. Otto stawia jednak kilka istotnych wymagań. Jednym z nich jest obowiązkowa obsługa klienta w języku niemieckim. Dla części polskich firm może to oznaczać konieczność budowy dodatkowego zespołu customer service lub współpracy z zewnętrznymi partnerami.
Marketplace pobiera również miesięczną opłatę podstawową wynoszącą 99,90 euro, niezależnie od liczby oferowanych produktów. Dla mniejszych sklepów może to być bariera wejścia, szczególnie przy testowaniu nowego rynku. Istotna pozostaje także logistyka zwrotów. Otto wymaga przyjmowania zwrotów w wybranych krajach europejskich, między innymi w Niemczech, Czechach czy Włoszech.
Niemiecki rynek staje się coraz ważniejszy dla polskiego e-commerce
Otto otwiera się na polskich sprzedawców w momencie rosnącej konkurencji w europejskim e-commerce. Polski rynek pozostaje mocno zdominowany przez Allegro, jednak coraz więcej firm szuka wzrostu poza krajem. Jednocześnie Amazon zapowiada dalsze inwestycje w regionie. Według zapowiedzi firma planuje przeznaczyć około 5 mld euro na rozwój i walkę konkurencyjną na europejskim rynku e-commerce. Oznacza to dalszą presję na marketplace’y oraz sprzedawców działających w modelu międzynarodowym.
Dla polskich sklepów internetowych ekspansja zagraniczna przestaje być dziś dodatkiem do działalności. Coraz częściej staje się sposobem na dywersyfikację sprzedaży i ograniczenie zależności od jednego kanału. Otto może być szczególnie interesującą opcją dla marek z segmentów takich jak moda, wyposażenie wnętrz, lifestyle czy home & living. Marketplace od lat buduje silną pozycję właśnie w tych kategoriach.
Platforma zapowiada również dalsze otwieranie marketplace’u dla kolejnych krajów europejskich. Jeszcze w 2026 roku do programu mają dołączyć między innymi Austria, Francja, Hiszpania oraz Dania.
Przeczytaj również: Cross-border bez bólu głowy. 5 fundamentów logistyki zagranicznej
FAQ. Co polskie sklepy powinny wiedzieć o sprzedaży na Otto?
- Czy polskie firmy mogą już sprzedawać na Otto.de?
Na razie platforma uruchamia program pilotażowy dla wybranych sprzedawców z Polski. Proces ma być rozwijany stopniowo w kolejnych miesiącach 2026 roku. - Czy do sprzedaży na Otto potrzebna jest niemiecka firma?
Nie. Otto zaczyna akceptować polskie podmioty oraz polskie numery NIP. Warunkiem jest uczestnictwo w procedurze OSS. - Jakie wymagania musi spełnić sprzedawca?
Marketplace wymaga między innymi obsługi klienta w języku niemieckim, odpowiedniej jakości asortymentu oraz sprawnej obsługi zwrotów. - Ile kosztuje sprzedaż na Otto?
Podstawowa miesięczna opłata wynosi 99,90 euro. Platforma pobiera również prowizje zależne od kategorii produktowej. - Dlaczego Otto może być ważny dla polskiego e-commerce?
Dla wielu firm może stać się nowym kanałem sprzedaży cross border i sposobem na wejście na niemiecki rynek bez konieczności budowy własnego sklepu lokalnego od podstaw. - Czy ekspansja zagraniczna będzie coraz ważniejsza dla e-sklepów?
Wiele wskazuje na to, że tak. Rosnąca konkurencja, koszty reklamy oraz dominacja największych marketplace’ów powodują, że sklepy internetowe coraz częściej szukają wzrostu poza rodzimym rynkiem.



