Wprowadzenie w Polsce tzw. dyrektywy platformowej może podnieść koszt dostawy jedzenia i produktów nawet o 250 procent. Według analiz Pyszne.pl i Pragmatic Policy Group, przeciętny koszt dowozu mógłby wzrosnąć o 15 zł, a 84 procent konsumentów deklaruje, że nie zaakceptuje takiej podwyżki. Branża ostrzega, że skutki nowych regulacji odczują nie tylko platformy i kurierzy, lecz także restauracje oraz e-sklepy korzystające z usług dostawców na żądanie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- jakie skutki dla rynku delivery i e-commerce może przynieść implementacja dyrektywy platformowej,
- o ile może wzrosnąć koszt dostawy i jak reagują na to konsumenci,
- jakie straty mogą ponieść restauracje i małe firmy gastronomiczne,
- dlaczego e-sklepy powinny monitorować zmiany w prawie dotyczącym platform cyfrowych,
- jak przygotować się na możliwy wzrost kosztów dostaw i utrzymanie lojalności klientów.
Dyrektywa platformowa w Polsce. Branża apeluje o dialog
Trwają prace nad wdrożeniem unijnej dyrektywy o pracy platformowej, która ma na celu uregulowanie statusu osób wykonujących pracę za pośrednictwem platform cyfrowych. Jej celem jest stworzenie przejrzystych zasad zatrudnienia, jednak (jak alarmuje branża) sposób implementacji w Polsce może okazać się zbyt radykalny.
Propozycja zakłada, że każda osoba współpracująca z platformą, np. kurier lub dostawca, będzie domyślnie traktowana jako pracownik etatowy. Oznaczałoby to wzrost kosztów operacyjnych dla firm logistycznych, restauracji i marketplace’ów działających w modelu delivery. Jak wynika z analiz Pyszne.pl, koszt pojedynczej dostawy może wzrosnąć o 15 zł, co w niektórych przypadkach oznacza nawet 250-procentowy wzrost.
Arkadiusz Krupicz, współzałożyciel i dyrektor zarządzający Pyszne.pl, podkreśla, że celem regulacji powinno być zapewnienie uczciwych warunków pracy, ale bez destabilizacji całego rynku. – Nie powinniśmy wprowadzać zmian, które uderzą w samych kurierów, gastronomię i jej klientów. Potrzebny jest kompromis, który pozwoli na dalszy rozwój branży z korzyścią dla wszystkich stron – komentuje.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Większość klientów nie zaakceptuje podwyżek
Badanie przeprowadzone na panelu Ariadna na zlecenie Pyszne.pl w październiku 2025 roku pokazuje, że aż 84 procent konsumentów nie zgodzi się na opłatę za dostawę wyższą niż 15 zł. Oznacza to, że masowe podwyżki mogłyby spowodować gwałtowny spadek liczby zamówień, a w konsekwencji utratę przychodów przez restauracje i sklepy.
Według ekonomisty Marka Zubera, wzrost kosztów dostaw jest nieunikniony, jeśli zmiany prawne zostaną wprowadzone bez okresu przejściowego. – Nie ma możliwości, by podwyżki nie zostały przeniesione na klientów. Branża gastronomiczna już teraz zmaga się z rosnącymi kosztami energii i pracy. Dla wielu firm to może być cios, którego nie udźwigną – ocenia ekspert.
Analiza Pragmatic Policy Group szacuje, że łączne straty dla sektora mogą sięgnąć 534 milionów złotych rocznie. Najbardziej zagrożone są małe i średnie przedsiębiorstwa, które stanowią trzon rynku gastronomicznego oraz coraz częściej korzystają z dostaw także w handlu detalicznym online.
E-commerce i gastronomia w jednym łańcuchu ryzyka
Choć dyrektywa koncentruje się na branży gig-economy, skutki jej wdrożenia sięgną dalej, także sektora e-commerce. Wiele sklepów internetowych korzysta z elastycznych modeli współpracy z kurierami, szczególnie w dostawach ekspresowych i lokalnych. Wprowadzenie obowiązku etatowego zatrudnienia mogłoby wymusić zmiany cen i logistyki również w tym obszarze.
Dla właścicieli e-sklepów oznacza to konieczność monitorowania kosztów dostaw i większego nacisku na optymalizację logistyki ostatniej mili. W praktyce sklepy mogą być zmuszone do ograniczenia darmowych dostaw lub podniesienia progów minimalnych wartości zamówienia. W perspektywie krótkoterminowej presja kosztowa może przełożyć się na niższą marżę i spadek konwersji, jeśli klienci uznają opłaty za zbyt wysokie.
Z drugiej strony, eksperci zwracają uwagę, że wprowadzenie jednolitych standardów zatrudnienia mogłoby poprawić warunki pracy w sektorze, który dziś często opiera się na niestabilnych umowach i niskich stawkach godzinowych. Kluczowe jest jednak tempo i sposób wdrażania zmian. Zbyt szybka implementacja mogłaby uderzyć w konsumentów i przedsiębiorców jednocześnie.
Czytaj także: Pyszne.pl uruchamia Asystenta AI. Nowy sposób zamawiania online
FAQ. Co oznacza dyrektywa platformowa dla branży e-commerce
- Czy nowe przepisy obejmą także sklepy internetowe?
Bezpośrednio dyrektywa dotyczy platform cyfrowych, ale skutki wzrostu kosztów dostaw odczują także sklepy korzystające z usług firm kurierskich i marketplace’ów działających w modelu delivery. - Czy wzrost kosztów dostawy może doprowadzić do spadku sprzedaży online?
Tak. W przypadku opłaty przekraczającej 15 zł część klientów może zrezygnować z dostawy do domu lub wybierać odbiór osobisty. - Czy można zrekompensować wyższe koszty dostaw?
Niektóre sklepy mogą rozważyć darmową dostawę powyżej określonej kwoty, pakiety subskrypcyjne lub elastyczne formy odbioru. Pomocne może być też wprowadzenie precyzyjnych kalkulatorów kosztów w koszyku zakupowym. - Kiedy przepisy mogą wejść w życie?
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiada publikację projektu w najbliższych miesiącach. Branża apeluje, by wprowadzić okres przejściowy umożliwiający adaptację firm do nowych zasad.



