Dziś chyba nikogo już nie trzeba przekonywać, że sprzedaż poza Polską ma sens. Teoretycznie wszyscy chcą – w praktyce wciąż więcej polskich e-sklepów działa tylko lokalnie, niż wychodzi na rynki zagraniczne. Zamiast więc po raz kolejny mówić, dlaczego warto, lepiej zadać pytanie: „Co się stanie, jeśli zabierzesz się do tego zbyt późno?”. Wiele firm błędnie zakłada, że najpierw trzeba zdominować rynek rodzimy, a dopiero potem myśleć o ekspansji. Tymczasem ja patrzę na to jak na jedną z kluczowych doktryn polityki wojskowej mocarstw, która wymaga wyprzedzającego działania.

