Temu, Shein i AliExpress są coraz mocniej obecne w polskim e-commerce, ale ich popularność nie oznacza jeszcze przejęcia wydatków konsumentów. Według danych ECDB i Mastercard w 2026 roku zakupy cross-border w Polsce mają odpowiadać za 11 proc. wydatków online. Oznacza to, że około 89 proc. wartości zakupów internetowych pozostaje w krajowym e-commerce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego tylko 11 proc. wydatków Polaków online ma w 2026 roku trafiać do zagranicznych sprzedawców,
- jak zakupy cross-border w Polsce wypadają na tle innych rynków Europy Centralnej,
- dlaczego popularność Temu, Shein i AliExpress nie oznacza równie wysokiego udziału w wartości sprzedaży,
- ile wynosi najczęściej deklarowana średnia wartość zamówień na chińskich platformach,
- jakie przewagi mogą wykorzystać polskie e-sklepy w konkurencji z międzynarodowymi marketplace’ami.
Zakupy cross-border w Polsce odpowiadają za 11 proc. wydatków online
Polacy korzystają z zagranicznych sklepów i marketplace’ów, ale pod względem wartości sprzedaży krajowy e-commerce zachowuje mocną pozycję. Według danych przedstawionych w raporcie ECDB i Mastercard udział zakupów cross-border w wydatkach online w Polsce ma w 2026 roku wynieść 11 proc. Na tle części analizowanych państw to niewiele. W Czechach i Słowenii udział zagranicznego e-commerce ma wynosić po 19 proc., na Węgrzech 34 proc., a w Grecji i na Cyprze po 38 proc. W Austrii wskaźnik dochodzi do 44 proc. Niższy niż w Polsce wynik odnotowują Niemcy z 8 proc. oraz Malta z 7 proc.
Dla sprzedawców ważne jest jednak rozróżnienie zasięgu zagranicznych platform od wartości generowanej na nich sprzedaży. Temu, Shein czy AliExpress mogą docierać do dużej grupy konsumentów, a jednocześnie odpowiadać za relatywnie niewielką część ich całkowitych wydatków w internecie. E-Izba podawała pod koniec 2025 roku, że ponad 80 proc. polskich internautów deklarowało odwiedzenie przynajmniej jednej chińskiej platformy.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Temu, Shein i AliExpress wygrywają ceną, ale wartość koszyka pozostaje niska
Jednym z wyjaśnień tej różnicy jest wartość zamówień. Raport Izby Gospodarki Elektronicznej dotyczący chińskich platform pokazuje, że najczęściej wskazywanym przedziałem średniej wartości zamówienia jest od 51 do 100 zł. Dane dla poszczególnych platform różnią się, jednak wyniki potwierdzają, że duża część zakupów dotyczy stosunkowo niewielkich kwot. To istotna informacja dla polskich e-sklepów. Konkurowanie z chińskimi marketplace’ami wyłącznie ceną może być trudne, ale cena nie jest jedynym elementem decyzji zakupowej.
Znaczenie mają również dostawa, zwroty i obsługa posprzedażowa. W badaniu e-Izby około 46 proc. klientów chińskich platform przyznało, że przynajmniej raz potrzebowało zwrócić produkt, ale ostatecznie tego nie zrobiło. Najczęściej zniechęcała ich niska wartość zamówienia. Średni deklarowany czas oczekiwania na przesyłkę z chińskich platform wynosił około 12 dni, a około 10 proc. zamówień docierało w ciągu maksymalnie dwóch dni. Dla krajowych sprzedawców przewagą może więc pozostawać cały proces zakupowy. Szybka i przewidywalna dostawa, prosty zwrot, łatwy kontakt ze sklepem oraz sprawne rozpatrywanie reklamacji zwiększają znaczenie wraz z wartością koszyka.
Zagraniczne platformy będą coraz bardziej przypominały lokalne e-sklepy
Obecnych danych nie należy jednak interpretować jako gwarancji bezpieczeństwa dla polskiego handlu internetowego. Rynek cross-border rozwija się, a globalni gracze pracują nad ograniczeniem barier związanych z zakupami zagranicznymi. ECDB w analizach rynku wskazuje Temu i Shein wśród istotnych graczy cross-border, a trend lokalizacji sprzedaży sprawia, że podział na zakupy krajowe i zagraniczne staje się dla klienta coraz mniej widoczny.
To oznacza zmianę również dla polskich sprzedawców. Przewaga wynikająca z szybszej dostawy czy lokalnej obsługi klienta może się zmniejszać wraz z rozwojem europejskich magazynów i lokalnych modeli sprzedaży międzynarodowych marketplace’ów. Jednocześnie polski rynek nadal ma potencjał wzrostu. ECDB zalicza Polskę wraz z Grecją i Węgrami do rynków Europy Centralnej, które łączą relatywnie wysokie tempo rozwoju z niższym poziomem dojrzałości niż najbardziej rozwinięte rynki regionu.
Przeczytaj również: Wielka reorganizacja Zalando. 2700 osób straci pracę, wśród nich Polacy
FAQ. Temu, Shein, AliExpress i zakupy cross-border w Polsce
- Jaki jest udział zagranicznych sklepów w polskim e-commerce?
Według danych ECDB i Mastercard zakupy cross-border w Polsce mają w 2026 roku odpowiadać za około 11 proc. wydatków internetowych. Około 89 proc. wartości zakupów online pozostaje więc w krajowym e-commerce. - Ile Polacy wydają na chińskich platformach e-commerce?
Badanie e-Izby pokazuje, że najczęściej wskazywany przedział średniej wartości zamówienia na chińskich platformach wynosi od 51 do 100 zł. Dokładna struktura koszyków różni się między AliExpress, Shein i Temu. - Dlaczego polskie e-sklepy nadal mają przewagę nad Temu, Shein i AliExpress?
Dane o wydatkach pokazują, że większość wartości polskiego e-commerce pozostaje na rynku krajowym. Dla sprzedawców szczególnie istotne są obszary, w których mogą budować przewagę inną niż cena, takie jak szybka dostawa, łatwe zwroty, obsługa klienta, reklamacje oraz zaufanie do marki. - Czy chińskie platformy są zagrożeniem dla polskiego e-commerce?
Tak, choć ich duża popularność nie przekłada się obecnie na równie wysoki udział w wartości wydatków online. Rosnąca lokalizacja sprzedaży i logistyki może jednak stopniowo ograniczać przewagi krajowych sprzedawców, dlatego wynik 11 proc. nie powinien być traktowany jako stały poziom udziału cross-border.


