Od 29 sierpnia 2025 roku wchodzą w życie nowe przepisy celne w Stanach Zjednoczonych. Administracja amerykańska znosi dotychczasowe zwolnienie z cła de minimis, które obejmowało towary o wartości do 800 dolarów. Oznacza to, że każda przesyłka towarowa z Unii Europejskiej, niezależnie od jej wartości, zostanie objęta obowiązkiem celnym. W reakcji Poczta Polska oraz inni operatorzy zawieszają możliwość wysłania paczki do USA. Dla polskich e-sprzedawców oznacza to poważne utrudnienia w obsłudze zamówień zza oceanu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego Poczta Polska i inni operatorzy wstrzymali wysyłkę paczek do USA,
- jakie zmiany wprowadziła amerykańska administracja w przepisach celnych,
- co nowe regulacje oznaczają dla polskich e-sklepów,
- jakie działania mogą podjąć sprzedawcy, aby ograniczyć straty,
- jakie są możliwe długoterminowe konsekwencje dla ekspansji e-commerce poza Europę.
Dlaczego wstrzymano wysyłkę paczek do USA
Decyzja wynika bezpośrednio z rozporządzenia prezydenta USA, które zawiesza zwolnienie de minimis dla wszystkich krajów. Do tej pory przesyłki o wartości do 800 dolarów były zwolnione z opłat celnych. Dzięki temu wielu polskich sprzedawców mogło oferować konkurencyjne ceny klientom ze Stanów Zjednoczonych.
Nowe przepisy całkowicie zmieniają sytuację. Każda paczka zawierająca towary będzie podlegać procedurze celnej i obowiązkowi opłat, niezależnie od jej wartości. To oznacza wyższe koszty, dłuższy czas doręczenia oraz dodatkowe formalności.
Poczta Polska poinformowała, że do odwołania nie przyjmuje paczek pocztowych z zadeklarowaną wartością, przesyłek listowych z towarami, a także przesyłek Global Ekspres i EMS. Nadal możliwe jest wysyłanie zwykłych listów i dokumentów.
Słuchaj podcastu „E-commerce bez tajemnic”
Skutki dla polskich e-sprzedawców
Zmiany w przepisach najmocniej odczują właściciele sklepów internetowych, którzy kierują ofertę do klientów w Stanach Zjednoczonych. Wysyłka paczek do USA stanie się droższa i bardziej skomplikowana. Zawieszenie nadawania przesyłek dotyczy nie tylko Poczty Polskiej, ale także innych operatorów pocztowych w Europie. W efekcie wielu sprzedawców musi wstrzymać sprzedaż na tym rynku albo szukać alternatywnych rozwiązań logistycznych.
Problematyczne jest także to, że szczegółowe zasady egzekwowania nowych przepisów, w tym sposób naliczania ceł i procedury współpracy z amerykańską służbą celną, wciąż nie są do końca jasne. Brak precyzyjnych wytycznych utrudnia planowanie kosztów i prognozowanie marż w handlu transatlantyckim.
Jakie opcje mają przedsiębiorcy
Właściciele e-sklepów sprzedający do USA powinni na bieżąco monitorować sytuację. W krótkiej perspektywie oznacza to konieczność:
- zawieszenia sprzedaży na rynek amerykański w kanałach, gdzie dostawa opierała się na przesyłkach pocztowych,
- poinformowania klientów o możliwych opóźnieniach i dodatkowych kosztach,
- rozważenia współpracy z globalnymi operatorami logistycznymi, którzy mogą oferować alternatywne formy dostaw mimo nowych ceł,
- analizowania opłacalności sprzedaży do USA w porównaniu z rynkami unijnymi.
W dłuższej perspektywie polskie firmy mogą rozważyć tworzenie lokalnych magazynów w Stanach Zjednoczonych lub współpracę z partnerami logistycznymi działającymi na tamtejszym rynku. Takie rozwiązania pozwalają ominąć część barier celnych i utrzymać atrakcyjność cenową.
Czy rynek się dostosuje?
Podobne ograniczenia wprowadziło wiele europejskich administracji pocztowych, między innymi belgijski Mpost, holenderski PostNL i luksemburski Post Lucemburg, co pokazuje skalę problemu. Nowe przepisy celne to element szerszej strategii amerykańskiej administracji, która ma na celu wzmocnienie kontroli nad importem.
Dla polskich e-sprzedawców to sygnał, że ekspansja na rynki pozaeuropejskie będzie wiązać się z większymi kosztami i ryzykiem regulacyjnym. Choć wstrzymanie wysyłki paczek do USA ma charakter czasowy, trudno oczekiwać, aby zniesienie zwolnienia de minimis zostało cofnięte. Firmy, które opierały część sprzedaży na zamówieniach ze Stanów Zjednoczonych, muszą szybko dostosować swoje modele biznesowe.
Chcesz, by Twój sklep internetowy zarabiał więcej? Pobierz teraz bezpłatny e-book „Dochodowy e-commerce 2025”. To aż 270 stron wskazówek od praktyków e-handlu.



