W jakie narzędzia i rozwiązania dla e-commerce warto zainwestować w 2026 roku? Jakich narzędzi używają specjalistki i specjaliści e-handlu w swojej codziennej pracy? Jakie konkretne rozwiązania ułatwiają zarządzanie sklepem online, logistyką, obsługą klienta itd.? Czy w 2025 r. pojawiły się nowe technologie, które można uznać za przełomowe? Co na pewno warto przetestować w 2026 r.?
Swoimi typami podzielili się: Paweł Mielczarek (vSprint & Olimp Marketplace), Paweł Paszkowski (Strigoo), Oskar Lipiński (DAAG), Paweł Fornalski (Diaval Capital, IAI Group), Paweł Bilczyński (Infinity Blue Group), Paweł Chodkiewicz (ART S), Mateusz Rębisz (Wygodne Zwroty), Marek Kosno (Brandly360), Marcin Prusak (Packeta Poland & Germany), Bartłomiej Waluś (Expandeco), Agnieszka Sura, Marlena Kiwicz (IdoSell).
- Allegro Analitycs to narzędzie, z którym budzę się i zasypiam – sporo danych i raportów o trendach, zachowaniach zakupowych i ruchach konkurencji
- Elektroniczny Krajowy Rejestr Sądowy – moje ulubione narzędzie do przeglądania sprawozdań finansowych spółek. Można z niego wyczytać wiele ciekawych danych.
- Analiza ABC. Jeżeli należysz do sprzedawców, którzy po równo rozkładają zaangażowanie w każdy produkt na magazynie, warto poznać tę metodą. Pozwoli ona lepiej gospodarować zasobami – od logistyki, przez sprzedaż po marketing.
- After Action Review (ocena retrospektywna) to metoda pozwalająca szybko i efektywnie wyciągnąć wnioski z projektu poddając analizie to, co było zaplanowane w stosunku wobec tego, co faktycznie zostało zrealizowane. W tej metodzie istotne jest zebranie feedbacku „na gorąco” zaraz po zakończeniu projektu, niemalże opuszczając plac boju. Nie bez powodu wtrąciłem wątek militarny, bo ten schemat wykorzystywany jest w jednostkach GROM.
W codziennej pracy, co nie będzie pewnie żadnym zaskoczeniem, coraz częściej wykorzystuję narzędzia zasilane sztuczną inteligencją. Technologia wspiera mnie głównie w automatyzacji prostych czynności, reserchu informacji dostępnych w sieci czy tworzeniu skróconych wersji mocno rozbudowanych tekstów. Bardzo pomocne jest również wykorzystywanie AI do rejestracji spotkań i rozmów oraz przygotowywania tekstowych podsumowań po ich zakończeniu. Oszczędza to czas oraz pozwala na bardziej efektywne wykorzystanie takich spotkań. Robię zdecydowanie mniej odręcznych notatek, co pozwala na lepszym skupieniu się na samej rozmowie. Na co dzień korzystam z Perplexity, Noebook LM, Claude AI oraz Read AI.
Narzędzia, które w przypadku moich klientów są bardzo często wykorzystywane w zarządzaniu różnymi obszarami e-commerce:
- obsługa klienta: Thulium, Responso,
- logistyka: Baselinker, Apilo,
- zarządzanie produktem: Ergonode, Acaneo,
- analiza danych: Qlik, DataDiary,
- zarządzanie cenami i dynamic pricing: Beryboo.
Rynek e-commerce jest już silnie nasycony i zaczyna być zdominowany przez marki direct-to-consumer oraz globalne platformy, na których konsumenci mają łatwy dostęp do szerokiej gamy produktów. To powoduje, że firmy walczą nie tylko ceną, lecz przede wszystkim unikalną wartością, jaką oferują klientowi.
Jeżeli chodzi o rok 2026 to zdecydowanie więcej uwagi poświęciłbym wykorzystaniu technologii AI pod kątem poprawy produktywności zespołów e-commerce, szczególnie w obszarach tworzenia treści, takich jak opisy produktowe, zdjęcia oraz mockupy. Istotne będzie także regularne testowanie narzędzi AI do generowania materiałów wideo wykorzystywanych w kampaniach reklamowych. Rosnące koszty marketingowe będą dodatkowo wzmacniać potrzebę koncentracji na rentowności sprzedaży, co zwiększa znaczenie monitoringu cen i narzędzi do dynamic pricingu w optymalizacji marż.
- AI jako “second brain”. Do analiz danych, analizy konkurencji, generowania pomysłów na kreacje, automatyzacji treści i customer journeys (SMS, WhatsApp, e-mail). Marki, które zintegrują AI z codziennymi procesami, będą robiły więcej w mniej czasu – i będą tańsze w skalowaniu.
- Systemy komunikacji prywatnej. WhatsApp i SMS mają najwyższe CTR, najwyższą konwersję i zero rozpraszaczy. To będzie jeden z głównych kanałów sprzedaży.
- Analityka klienta. Dashboardy z segmentami klientów, powracalnością, buying zones, LTV per produkt. Bez tego zarządzanie budżetem będzie jak jazda nocą bez świateł.
- „UGC factory.” Stałe pozyskiwanie treści od klientek i współprace z mikro twórczyniami to fundament nowoczesnych kampanii. W 2026 to już nie będzie taktyka – to będzie proces.
- Automatyzacje obsługi i retencji. Gotowe ścieżki: zakup → unboxing → retencja → rekomendacje → VIP. Ten system będzie decydował, czy marka buduje wartość, czy tylko goni wynik miesiąc do miesiąca.
Jeżeli ktoś nie zainwestował ciągle w swój sklep internetowy, zdecydowanie to polecam. Rok 2026 będzie rokiem tworzenia produktów i ofert z własną marką. Wszystkie trendy temu sprzyjają. A żaden kanał nie oferuje tak wysokiej rentowności, kontroli nad doznaniami klienta i kontaktem posprzedażowym, jak własny sklep internetowy. Jeżeli miałbym polecić technologię to zdecydowanie będzie to rozwiązanie typu SaaS, wspierające sprzedaż wielokanałową i międzynarodową. Trend na Allegro, Amazon i kolejnych marketplace’ach jest taki, że poza sterowaniem cenami produktów i reklam, sprzedawca ma niewielki wpływ na jakiekolwiek inne elementy. Jeżeli ktoś nie prowadzi swojego sklepu, w zasadzie dobór narzędzi, poza narzędziami automatyzującymi pobieranie zamówień, pakowaniem i generowaniem dokumentów, mija się z celem.
Dodatkowo sprzedaż wielokanałowa nastręcza wyzwań z integracją informacji o dostępności produktów. Wielu sprzedawców ma najczęściej w sklepach internetowych lub zapasowych marketplace’ach nieaktualne stany produktów, a nawet ceny. To kończy się utratą klienta i złą reputacją. O ile sprzedaż w jednym kanale jest do opanowania manualnie, o tyle sprzedaż wielokanałowa z czasem, gdy panuje coraz większa rozbieżność dostępności z realnym stanem, stanowi duże wyzwanie. A w takich warunkach, narzędzia promocji nie pomogą, bo część budżetu nie przełoży się na zamówienia.
Wielu sprzedawców chce rozpocząć sprzedaż międzynarodową, ale robiąc to na złym stosie technologicznym, kończą z niezależnymi sklepami internetowymi, których synchronizacja względem oferty, zamówień, obsługi przerasta możliwości narzędzi integracyjnych. To dlatego niektórzy ponoszą klęskę. Tym czasem rozwiązaniem będzie kręgosłup w postaci platformy, zaprojektowanej od razu z myślą o sprzedaży międzynarodowej, wewnętrznie synchronizującej informacje, aplikującej odpowiednie opcje płatności, dostaw, naliczające VAT, zapewniającej automatyczne tłumaczenia w oparciu o AI itp.
W 2026 r. polecam też narzędzia do zarządzania cenami. Najlepiej takie, które same podejmą odpowiednie działania na bazie analiz, a dodatkowo zarządzą cenami reklam w różnych kanałach, preferując sprzedaż ze sklepu internetowego. Dobre narzędzie smart pricingowe, czyli monitorujące i ustawiające ceny, uwzględnia sprzedaż wielokanałową i aktualne trendy, analizując konkurencję.
Na pewno pomocne będzie także narzędzie do mierzenia rentowności. Zbyt wielu sprzedawców w pogoni za obniżkami, promocją i jak największą sprzedażą potrafi być poniżej rentowności, o czym przekonuje się dopiero tracąc płynność finansową.
W 2026 r. nie ma ważniejszej inwestycji niż AI i automatyzacja procesów na marketplace’ach – nie w formie generowania śmiesznych obrazków czy tekstów na LinkedInie, lecz przy kluczowych operacyjnie obszarach:
- automatyzacja opisów, zdjęć, wideo i kategorii,
- dynamic pricing i predykcja marży,
- analityka oparta o real-time data,
- automatyzacja listingu i duplikacji ofert,
- narzędzia kontroli jakości i zgodności ofert,
- AI w obsłudze klienta, reklamacjach, zwrotach,
- narzędzia audytowe do monitoringu konkurencji i stawek,
- narzędzia porządkujące dane (deduplikacje, standaryzacja, mapping).
Wzrost efektywności nie będzie „przewagą” tylko stanie się minimalnym warunkiem, żeby utrzymać się na rynku. Trzeba jednak pamiętać, że choć niektórzy powołują się na amerykańskich naukowców, którzy twierdzą, że 80%, a według innych nawet 90% wdrożeń AI kończy się niepowodzeniem, wiele firm potrafi skutecznie usprawniać pracę i odnosić dzięki temu realne sukcesy.
Powyższe wypowiedzi pochodzą z „Trendbooka marketra”
Base – z ciekawością śledzę rozwój narzędzia, które wyrosło na naszym lokalnym rynku, ale z powodzeniem rywalizuje z konkurencją już na co kilkunastu rynkach zagranicznych. Widać, że w tym rozwoju chodzi nie tylko o kolejne funkcjonalności, ale o zaproponowanie użytkownikom prawdziwej wartości biznesowej. Nawet jeśli uznacie, że z różnych powodów nie jest to narzędzie dla Waszego biznesu, warto śledzić rozwiązanie wprowadzane przez Base, bo mają dobre wyczucie tego co w e-commerce jest ważne teraz i co będzie ważne w przyszłości.
Responso – odpowiedź na realne wyzwania e-commerce prowadzących sprzedaż wieloma kanałami i na wielu rynkach jednocześnie. Pozwala prowadzić i kontrolować komunikację z klientami z jednego pulpitu i wspierać się przy tym automatyzacją, która oszczędza czas.
WitCloud – platforma, która pozwala w jednym miejscu połączyć dane rozproszone w wielu miejscach, uporządkować je i zwizualizować przygotowując w ten sposób zaplecze do podejmowania decyzji na ich podstawie. Gotowa do wykorzystania w projektach e-commerce o zróżnicowanej skali – od małych do tych największych.
Nie będę oryginalny, ponieważ wątki związane z AI z pewnością będą nadal na czasie. Moim zdaniem wieści o jej śmierci czy bańce są co najmniej przesadzone. Po etapie początkowej, nadmiernej ekscytacji następuje okres urealnienia, a jednocześnie badania pokazują zmiany na rynku pracy oraz zwiększającą się produktywność osobistą. Sklepy internetowe w 2026 powinny postawić na:
- Generatywną AI w Produkcji Treści, którą można wykorzystać do tworzenia:
Opisów Produktów: Automatyczne generowanie i optymalizacja SEO-friendly oraz AI-friendly opisów w różnych językach
Obrazów Produktów: Tworzenie tła, banerów i wariantów zdjęć produktów w różnych kontekstach bez sesji zdjęciowej.
- Visual Search (Wyszukiwanie Wizualne): Zdolność klientów do wyszukiwania produktów za pomocą zdjęcia (np. „znajdź mi takie buty jak na tym zdjęciu”).
- Headless Commerce: Cały tej ‘ejaj’ nie zadziała, jeśli będziemy budować na piasku. Jeżeli skalujesz swój biznes to na pewnym etapie niezbędne jest rozdzielenie front-endu (to, co widzi klient) od back-endu (WMS, ERP). Daje to nieograniczoną elastyczność w tworzeniu doświadczeń (np. szybkie tworzenie PWA, obsługa wielu języków/kanałów) bez konieczności migracji całego systemu.
Co na pewno przetestować w 2026 r.?
- Wdrożenie „Shopping Experience AI”: Wirtualni asystenci zakupowi, którzy nie tylko odpowiadają na pytania, ale aktywnie prowadzą klienta przez proces decyzyjny, proponując produkty w oparciu o złożoną analizę kontekstową.
- Personalizacja Cenników i Ofert (Dynamic Pricing): Automatyczna zmiana cen w czasie rzeczywistym na podstawie popytu, cen konkurencji, poziomu zapasów i indywidualnego profilu klienta.
Większe wykorzystanie AR (Augmented Reality): Rozwiązania „Przymierz w domu” (np. okulary, meble) na większą skalę, bezpośrednio w aplikacji sklepu lub na stronie internetowej, w celu redukcji zwrotów.
Z perspektywy inwestycji technicznych warto zwrócić uwagę na narzędzia do dynamic pricingu (np. Brandly360). Przy sprzedaży większej liczby produktów szybka reakcja na zmiany rynkowe staje się standardem, a ręczne zarządzanie cenami często nie daje wystarczających rezultatów.
Drugim obszarem są rozwiązania wspierające budowę procesów opartych na modelach językowych, na przykład N8N. Takie narzędzia tworzą podstawę do automatycznych przepływów, które przejmują powtarzalne działania operacyjne i pomagają zachować spójność procesów w firmie.
W mojej opinii firmy, które chcą być konkurencyjne w 2026 roku, powinny przede wszystkim inwestować w zaawansowane systemy forecastingu i SNOP. Pracując w Tesla, kierowałem wdrożeniem procesów prognozowania dla sieci EMEA, co pozwoliło skrócić SLA do jednego dnia i obniżyć koszt jednostkowy o prawie jedną trzecią. Dobrze zaprojektowane procesy forecastingu są często bardziej wartościowe niż najbardziej agresywne działania marketingowe, ponieważ pomagają utrzymać kontrolę nad kosztami i jakością.
Kolejnym kluczowym obszarem inwestycji są rozwiązania AI do automatyzacji obsługi klienta. Widzimy, że duża część zapytań użytkowników jest powtarzalna i może być obsługiwana przez inteligentne modele, które działają bez opóźnień i eliminują błędy ludzkie. To nie tylko poprawia doświadczenie klienta, ale też znacząco zmniejsza koszt wsparcia.
Nie można również pominąć automatyzacji magazynów, zwłaszcza w formie systemów AMR czy inteligentnych sorterów. W połączeniu z narzędziami do dynamicznego planowania tras daje to firmom możliwość redukcji kosztów, zwiększenia elastyczności i szybszego reagowania na sezonowe skoki wolumenów. W 2026 roku planuję testować także narzędzia do predykcyjnego zarządzania capacity oraz technologie, które pozwolą inteligentnie optymalizować sieć PUDO i automatyzować procesy cross-dockowe.
Aby skutecznie konkurować na rynkach zagranicznych, warto postawić na:
- Platformy AI do obsługi klienta i CX – systemy łączące live chat, e-mail i telefon, które automatyzują odpowiedzi na powtarzalne pytania, a jednocześnie dają konsultantom pełny kontekst klienta oraz rekomendacje kolejnych działań ( np. Daktela).
- Systemy RMS (Return Management System) – rozwiązania umożliwiające klientowi samodzielne zgłoszenie zwrotu, generowanie etykiety, wybór punktu nadania i śledzenie statusu, a po stronie sklepu – analizę danych zwrotowych i optymalizację procesów ( mamy własne rozwiązanie PLATFORM)
- Lokalne numery telefoniczne z IVR – telefonię VoIP z inteligentną zapowiedzią, która buduje wrażenie lokalnej obecności marki, a jednocześnie kieruje ruch do właściwych zespołów językowych czy działów (sprzedaż, reklamacje, B2B).
W natłoku ciągle pojawiających się nowych rozwiązań trzeba zadać sobie pytanie jak pogodzić głód technologiczny z czymś na kształt zdrowego „amiszyzmu technologicznego”. Osobiście kieruję się zasadą, że kiedy już biznesowo wiem co chce osiągnąć organizacja bez trudu znajdę narzędzie, które w tym pomoże, a dobrze wykorzystane zwielokrotni efekty.
W 2025 roku z zainteresowaniem obserwuję i testuję rozwijający się obszar AI Asystentów Zakupowych. To dla e-commerce ogromna zmiana – w sposobie budowania widoczności, optymalizacji pod algorytmy AI oraz konkurowania o to, by stać się rekomendowaną opcją. AI wchodzi w rolę personalnego kupca – zna nasz styl, ulubione kolory, marki, rozmiary i oczywiście budżet, którym dysponujemy. W wielu kategoriach zakupy przejdą w model subskrypcyjny sterowany sztuczną inteligencją, a sam proces ulegnie pełnej automatyzacji.
W 2025 roku obserwowałam również rosnącą popularność Shopify w Polsce. Łatwość wdrożenia, estetyczne i funkcjonalne szablony, gotowe integracje z narzędziami marketingowymi oraz aktywacja Shopify Payments na naszym rynku sprawiają, że platforma staje się naturalnym wyborem dla wielu marek fashion i lifestyle.
W 2026 roku technologia przestaje być dodatkiem – staje się warunkiem skalowania. Marki potrzebują rozwiązań, które porządkują procesy, zapewniają spójność danych i pozwalają prowadzić biznes wielokanałowy oraz wielorynkowy bez chaosu. Dlatego też tak rośnie znaczenie platform SaaS, szczególnie w modelu Open SaaS: z otwartym API, elastyczną architekturą i możliwością integrowania wielu operacji w jednym spójnym systemie.
To technologia, która nie tylko wspiera, ale realnie umożliwia realizację strategii: od omnichannel, przez automatyzację i personalizację, po subskrypcje, sprzedaż zagraniczną (cross-border) i tworzenie doświadczenia w modelu Human Commerce. Bez niej rozwój pozostaje deklaracją – z nią staje się procesem, który można skalować, mierzyć i konsekwentnie dowozić.
Przeczytaj artykuł: Inspirujące case studies i najciekawsze działania w e-commerce z 2025 roku














